piątek, 9 listopada 2012

VI FKP: Łowcy.B w Cork

Dzisiaj byłem na świetnym występie kabaretu Łowcy.B. Myślę że cała publiczność szczelnie wypełniająca salę w Gresham Metropol Hotel w Cork - również bawiła się dobrze :-)

/Powyżej: Łowcy.B w Gresham Metropol Hotel w Cork/

Co tu dużo pisać, to trzeba zobaczyć i to koniecznie na żywo, dawno się tak nie uśmiałem :-) Łowcy.B w swoim tournée po Irlandii występują w Waterford, Cork, Limerick i Dublinie. Organizatorem występów kabaretu jest D&M Services /dmaccountancy.ie/, a w Cork kabaret wystąpił w ramach VI Festiwalu Kultury Polskiej, organizowanego przez Stowarzyszenie MyCork.

Nieco zdjęć z występu Łowców.B w Cork znajduje się TUTAJ.

czwartek, 8 listopada 2012

Słoneczny Dzień w Dublinie, 1943 r.

Dzisiaj w Crawford Municipal Art Gallery w Cork spedziłem dłuższą nieco chwilę przed obrazem "Sunny Day, Dublin" który w 1943 roku namalował Harry Kernoff. W sumie wrażenie zrobiły na mnie tytuł - i data.

Od czasu do czasu zaglądam do tej miejskiej galerii przy Emmet Place, czyli w w samym centrum Cork, ale, przyznaję, raczej przypadkowo, w przeciwieństwie do Cork Vision Centre. Chyba dlatego, że dość często, szczególnie przy nowych wystawach, są zakazy robienia zdjęć, a jakoś zawsze mnie to drażniło. Zresztą w czasach gdy zdjęcie można zrobić długopisem, breloczkiem lub otwieraczem do konserw - takie zakazy są bez sensu, bo nie ma ich jak wyegzekwować.

/Powyżej: "Sunny Day, Dublin" w Crawford Municipal Art Gallery w Cork/

No ale - wracając: przystanąłem jak napisałem przed "Sunny Day, Dublin" z 1943 roku. Na obrazie biednie, ale beztrosko i pogodnie. W Warszawie też były wtedy na pewno słoneczne dni. Tak sobie pomyślałem: być może akurat wtedy, gdy autor malował swoje dzieło, dogasało palone getto? A może w czasie, gdy działa się ta scena na dublińskiej ulicy, "prosto do nieba czwórkami szli, żołnierze z Westerplatte. (A lato było piękne tego roku)" - jak to pisał Konstanty Ildefons...  No dobrze, teraz trochę nagiąłem czasoprzestrzeń, chociaż scena mogła dziać się wcześniej, a odmalowana zostać później.

Ale generalnie nie idzie mi wcale o irlandzką neutralność w tych wojennych latach, która, gdy się choćby pobieżnie liznęło historii zielonej Wyspy, nie może dziwić, ale o to, że zawsze gdzieś są słoneczne dni, a dokładnie w tym samym czasie, "prosto do nieba czwórkami idą..." choćby ci, którym nie udało się ukryć przed maczetą, dla nas gdzieś hen, na końcu świata... O czym świat wie, ale milczy, nagłaśniając za to inne problemy, które aż takiego nagłośnienia nie są warte.

No cóż, Ziemia, planeta ludzi...

środa, 7 listopada 2012

The Church of the Annunciation

Kościół Zwiastowania /The Church of the Annunciation/ na Blackpool w Cork zaprojektowł Seamus Murphy, najbardziej znany irlandzki rzeźbiarz. Jest to jeden z nielicznych "współczesnych" kościołów, które naprawdę mi się podobają.

 /Powyżej: The Church of the Annunciation/

Kościół został oficjalnie poświęcony 7 października 1945 roku. Zastąpił wcześniejszy Saint Nicholas' Church /Kościoł św. Mikołaja/, który spłonął. The Church of the Annunciation zbudowali pracownicy Sunbeam Wolsey, pobliskiego zakładu włókienniczego, którymi kierował Mick Callaghan. Konstrukcja składa się z betonowych bloków, w środku znajdują się m.in. rzeźby Seamusa Murphy oraz wspaniałe witraże.

/Powyżej: wnętrze Kościoła Zwiastowania/

Warto tam zajrzeć - także po to, żeby móc podziwiać kunszt tego wybitnego irlandzkiego rzeźbiarza. Kościół mieści się przy Great William O'Brien St.

poniedziałek, 5 listopada 2012

VI FKP: Acoustic Song - Konkurs Piosenki Polskiej i nie tylko...

W Cork trwa VI Festiwal Kultury Polskiej w Cork organizowany jak co roku przez Stowarzyszenie MyCork. Szczegółowy plan festiwalu znajduje się m.in. TUTAJ. Wczoraj, w ramach festiwalu, miał miejsce "Acoustic Song - Konkurs Piosenki Polskiej i nie tylko...".

/Powyżej: Acoustic Song w City Limits/

Konkurs, w którym wzięło udział 11 wykonawców, miał miejsce w City Limits. Poziom był bardzo wysoki - i wyrównany, jury stanęło przed naprawdę trudną decyzją. Po zakończeniu konkursu a przed ogłoszeniem wyników - miał miejsce minikoncert duetu polsko-irlandzkiego, tj. Wacława Juszczyszyna i Tony'ego Milnera, w trakcie którego mogliśmy posłuchać piosenek zespołu Wolna Grupa Bukowina.

Jury w składzie: Audrey Lynch, Wacław Juszczyszyn, Tony Milner  i Paweł Świtaj wyłoniło troje zwycięzców: I miejsce zajęła Zofia Lankiewicz-Piwowarek, II miejsce: Maciej Jagielski i III miejsce: Grzegorz Kaszuba. Ponadto jury przyznało trzy wyróżnienia, które otrzymali: Katarzyna Antonik-Stompel, Dorota Mosur i Grzegorz Skomra. Wręczenie nagród nastąpi na Gali Finałowej FKP w Cork, ponadto laureaci konkursu będą mogli wystąpić przed koncertem zaproszonych gości: Anity Lipnickiej i Johna Portera.

Gratuluję zwycięzcom :-)

Nieco zdjęć z konkursu piosenki znajduje się TUTAJ.

niedziela, 4 listopada 2012

MyCork Artystycznie: decoupage

W niedzielę, 4 listopada b.r. w sali na piętrze The Franciscan Well Brewery w Cork odbyły się drugie warsztaty organizowane przez grupę MyCork Artystycznie. Tym razem spotkanie dotyczyło decoupage.

/Powyżej: uczestniczki warsztatów decoupage/

Zajęcia poprowadziła Agnieszka Chwaja, która jednocześnie koordynuje ten projekt. Na początku zajęć zarówno prowadząca, jak i każda z uczestniczek, przedstawiła się i powiedziała kilka słów o sobie i swoich zainteresowaniach. Po tej prezentacji przez kolejne trzy godziny panie wspólnie ozdabiały i nadawały "drugie życie" puszkom, butelkom i słoikom. Dodatkowo kilka wspólnie ozdobionych przedmiotów zostało przekazanych na cel charytatywny.

MyCork Artystycznie to projekt Stowarzyszenia MyCork, skierowany do pań które pragną spróbować swoich sił w dziedzinie artystycznego rękodzieła. Wstęp na zajęcia jest bezpłatny, wszystkie potrzebne materiały sponsoruje Stowarzyszenie MyCork.

Panie chętne do wzięcia udziału w kolejnych zajęciach mogą zapisać się do grupy MyCork Artystycznie na FB: https://www.facebook.com/groups/mycorkartystycznie/.

sobota, 3 listopada 2012

Pierwsze zdjęcie z Brownie 127

Przed tygodniem pisałem o moim nowym nabytku - Brownie 127. Dzisiaj - jedno zdjęcie /chociaż w dwóch odsłonach/ z tego aparatu ;-)

/Powyżej: George's Quay, w tle - Saint Fin Barre’s Cathedral/

Zdjęcie zamieszczam bardziej sobie na pamiątkę z racji tego, że jest pierwsze, bo kolejne, mam nadzieję, będą już znacznie lepsze. Do aparatu, jak pisałem, oryginalnie powinna być używana błona zwojowa 127, której w Cork, niestety, dostać nie mogłem. Założyłem więc standardowy film, dzięki czemu nieoczekiwanie uzyskałem efekt panoramy ;-) Jakość jest tak kiepska dlatego, bo, jako kompletny laik, założyłem film o czułości 200 ISO, a, jak to w Irlandii, było pochmurno. Na błędach człowiek się uczy, następnym razem będzie lepiej ;-)

 /Powyżej: zdjęcie negatywu (z odwróconymi kolorami i zmienione na czarno-białe, żeby cokolwiek było widać/

Mam problem, mam nadzieję że przejściowy, z zeskanowaniem takich "panoramicznych" negatywów. Chyba nie wszystkie laby w Cork są na to gotowe. W jednym, dość znanym, powiedziano mi że niestandardowy format to nie problem, itp., no i - zrobili to tak, że gorzej już nie można było. Dlatego zeskanowałem je sam, jako dwa, nieudolnie je łącząc /chodzi oczywiście o pierwsze zdjęcie/.

Za kilka dni, mam nadzieję, będzie gotowy kolejny film. Jeżeli uda mi się zeskanować negatywy "w całości" - będzie super, jeżeli nie - to zawsze można zrobić z tego standardowy format, chociaż szkoda by było...

Tak czy owak, "zabawa" analogowym aparatem, szczególnie takim sprzed pół wieku - jest świetna ;-)

piątek, 2 listopada 2012

Ocean Light

W tym miesiącu w Cork Vision Centre gości wystawa "Ocean Light", na której swoje prace prezentuje fotografik Mike Brown.

/Powyżej: fragment wystawy "Ocean Light"/

Mike Brown urodził się w 1960 roku w Yorkshire w Anglii, ale w 1974 r. wraz z rodziną zamieszkał w wiosce Courtmacsherry w hrabstwie Cork. Od 1992 r. pracuje jako zawodowy fotograf w wielu dziedzinach fotografii, ale jego pasją jest fotografia świata przyrody.

Wystawa "Ocean Light" to przede wszystkim fotografie wybrzeża hrabstwa Cork.

czwartek, 1 listopada 2012

41

Dzień Wszystkich Świętych, a więc - moje urodziny ;-) Już po raz 41. Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia, telefoniczno-skypowo-mejlowo-kartkowe ;-)

/Powyżej: moje urodzinowe prezenty od Agnieszki ;-)/

W tym roku urodziny świętowałem baaardzo kameralnie, w dwie osoby, w tym - solenizant ;-) Od Agnieszki dostałem własnoręcznie robione /co najbardziej cieszy/: wegański tort, również mocno wegański i jadalny bukiet ;-), rozkładaną kartkę w kształcie pudełeczka a także - obraz z wosku pszczelego.

Dzień wcześniej miałem przyjemność gościć ks. Piotra Galusa, od którego dostałem świetny album fotograficzny z Salwadoru /ks. Piotr przez długi czas był tam misjonarzem/.

/Powyżej: album fotograficzny "Bahia" z dedykacją od ks. Piotra Galusa/

środa, 31 października 2012

niedziela, 28 października 2012

MyCork Foto Klub: "Cork w czerni i bieli"

Dzisiaj miał miejsce kolejny plener MyCork Foto Klub: "Cork w czerni i bieli".

/Powyżej: uczestnicy pleneru "Cork w czerni i bieli"/

Spotkaliśmy się o godz. 7:00 rano przed Cork Opera House. Podczas 3-godzinnego pleneru skupiliśmy się na fotografii czarno-białej i fotografowaliśmy wybrane elementy architektoniczne, które mają swoją interesującą historię. W trakcie naszego fotograficznego spaceru przez miasto, Mariusz Kalinowski opowiadał o różnych zagadnieniach związanych z fotografią, a ja pokrótce nakreślałem historię niektórych mijanych przez nas obiektów.

/Powyżej: w trakcie pleneru/

Myślę że plener jak zwykle był bardzo udany, a jego uczestnicy - zadowoleni :-) Zdjęcia z tego - i poprzednich plenerów oraz wykładów MyCork Foto Klub, można zobaczyć TUTAJ.