wtorek, 30 listopada 2010

Śnieg w Cork

W chwili kiedy piszę tę notkę - w Cork obficie pada śnieg.

/Powyżej: aktualny widok z mojego okna/

Z roku na rok zima przychodzi do Irlandii coraz wcześniej. W ubiegłym roku takie opady śniegu były dopiero w styczniu, o czym pisałem TUTAJ, w tym - śnieg zdążył spaść już w listopadzie (w Dublinie spadł już kilka dni temu, ale na prowincję wszystko później dociera ;-)

To chyba tyle w kwestii "globalnego ocieplenia". Ach, zapomniałem, teraz już nie mówi się o "ociepleniu", tylko o "zmianach klimatycznych"...

----------------------
p.s. po kilku godzinach śnieg stopniał ;-)

poniedziałek, 29 listopada 2010

Przygotowania do Finału WOŚP w Cork

W niedzielę, 28 listopada b.r., w pubie Franciscan Well Brewery miało miejsce spotkanie dla wszystkich osób chcących zaangażować się w organizowanie Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Cork. Koordynatorką Finału WOŚP w Cork została Izabela Krygiel - Kozłowska.

/Powyżej: uczestniczki spotkania/

Uczestnicy spotkania zaplanowali szereg wydarzeń jakie mają mieć miejsce podczas Finału. Będzie to już XIX Finał WOŚP w Polsce i piąty w Cork - jak co roku organizowany przez Stowarzyszenie MyCork. W tym roku Orkiestra będzie kwestowała na zakup sprzętu dla dzieci z chorobami urologicznymi i nefrologicznymi.

Wszystkie osoby chcące aktywne wspomóc organizację WOŚP w Cork proszone są o kontakt na wosp@mycork.org.

niedziela, 28 listopada 2010

PRL – tak daleko, tak blisko…

Wczoraj wieczorem na University College Cork miało miejsce uroczyste otwarcie wystawy „PRL – tak daleko, tak blisko…”.

Prezentacja wystawy w Cork została przygotowana przez Instytut Pamięci Narodowej we współpracy ze Stowarzyszeniem MyCork, Ambasadą RP w Dublinie oraz University College Cork. W Cork będzie ją można obejrzeć w dniach 27 listopada – 14 grudnia b.r.

/Powyżej: otwarcie wystawy w Cork/

Jak napisano na stronach IPN: "Zamiarem autorów wystawy było pokazanie na poszczególnych planszach 45 lat Polski Ludowej (1944–1989). Przy wykorzystaniu symbolicznych zdjęć przedstawione zostały najważniejsze wydarzenia charakteryzujące kolejne lata. Na panelach odnaleźć można wydarzenia polityczne (powstanie PZPR, likwidacja podziemia zbrojnego, Grudzień ‘70, stan wojenny), gospodarcze (odbudowa Warszawy, budowa Nowej Huty, hala montażowa FSO) czy kulturalne (festiwal piosenki w Opolu, targi książki, znaczące filmy). Autorzy starali się przemawiać przede wszystkim zdjęciami, teksty ograniczając do niezbędnego minimum."

Wystawa mieści się w Atrium University College Cork, Western Gateway Building, Cork.

sobota, 27 listopada 2010

VIII Forum Polonia

Dzisiaj w Cork odbył się kolejny Kongres Forum Polonia, skierowany do działaczy polonijnych w Irlandii.

/Powyżej: grupa robocza omawiająca propozycję statutu Forum Polonia/

Jest to pierwsze spotkanie Forum Polonia zorganizowane poza Dublinem. Gospodarzem spotkania było Stowarzyszenie MyCork, ale prowadzącymi - działacze z Dublina.

Dużo się zmieniło od ostatniego spotkania w którym brałem udział. Zdecydowanie bardziej wolałem to pierwsze Forum Aktywnych Polaków, które później, wg mnie zupełnie niepotrzebnie, zmieniło nazwę na Forum Polonia. Mój entuzjazm dla tego projektu zdecydowanie osłabł... Być może się to zmieni, być może to chwilowe, ale... sam nie wiem co tym myśleć.

Tutaj znajduje się link do albumu ze zdjęciami: http://picasaweb.google.com/poloniawirlandii/KongresForumPoloniaWCork.

wtorek, 23 listopada 2010

Abandoned Ireland

Dzisiaj w Cork Vision Centre obejrzałem wystawę "Abandoned Ireland".

"Abandoned Ireland" to zdjęcia autorstwa Tarquin Blake’a, których tematem są opuszczone budynki w Irlandii: od dworów i zamków, poprzez stare forty i szpitale po kościoły i domy. Projekt ten artysta realizował od 2008 r., wynikiem jego pracy jest ta wystawa - oraz właśnie wydany album fotograficzny "Abandoned Mansions of Ireland".

/Powyżej: jedna z fotografii na wystawie przedstawiająca Castle Bernard/

poniedziałek, 22 listopada 2010

Andrzej Pilipiuk: "Kroniki Jakuba Wędrowycza"

Kim jest Jakub Wędrowycz? To polska odpowiedź na przereklamowanego Harrego Pottera ;-)

No, może niezupełnie, bo pierwsze opowiadanie z naszym bohaterem ukazało się drukiem przed pierwszym tomem przygód małego czarodzieja z zygzakowatą blizną na czole, ale nie chodzi przecież o szczegóły. Chyba ze uznamy, że to Harry Potter jest odpowiedzią na naszego swojskiego Jakuba Wędrowycza ;-)

Właśnie przeczytałem "Czarownika Iwanowa" a ze 3 lata temu "Kroniki Jakuba Wędrowycza", obydwa tytuły autorstwa Andrzeja Pilipiuka. Ponieważ "Kroniki..." otwierają sagę opowieści o naszym bohaterze, to one znalazły się z tytule tego posta. Zresztą, tytuły książek są mniej istotne, są to zbiory opowiadań o Jakubie Wędrowyczu, krzepkim staruszku mieszkającym na jednej z lubelskich wsi, bimbrowniku, kłusowniku i... egzorcyście. I to najlepszym w swoich fachu, przed którym drżą nie tylko wysłannicy Watykanu, ale nawet - diabli z piekła rodem :-)

Opowiadania napisane są lekko, z humorem (czasami wyjątkowo wisielczym), czytało mi się je świetnie. Polecam :-)

niedziela, 21 listopada 2010

Strona www Polonijnej Grupy Fotograficznej f/16

Jak już pisałem, od połowy sierpnia b.r. w Cork działa Polonijna Grupa Fotograficzna f/16. Od kilku dni f/16 ma nową witrynę internetową z własną galerią i forum. Jej adres to: http://f16cork.org.

/Powyżej: aktualny zrzut z głównej strony f/16/

Na stronie można zobaczyć rosnącą z każdym dniem ilość przykładów świetnych prac Polaków - miłośników fotografii.

Twórcą i administratorem witryny jest Vito Werner, znany fotografik w Cork, który m.in. był Gościem Specjalnym XXIV Rozmów (nie)Kontrolowanych, prowadził III Kurs Fotografii z MyCork oraz organizował w Cork Worldwide Photo Walk.

sobota, 20 listopada 2010

Man of Aran

"Man of Aran" z 1934 r. w reżyserii Roberta J. Flaherty'a to obowiązkowy film dla wszystkich miłośników Irlandii. Pokazuje on dawne życie mieszkańców Wysp Aran.

W filmie obejrzymy monumentalne sceny oceanicznych fal rozbryzgujących się o arańskie klify oraz codzienne, surowe życie mieszkańców Wysp Aran, niezmienne od tysiąca lat. Zobaczymy połów rekina za pomocą ręcznie rzucanego harpuna z małych łódek (tutaj podobno reżyser przesadził - tak nie łowiono już od 50 lat), wytapianie tłuszczu rekina na olej do lamp, przygotowywanie skalistych poletek pod uprawę ziemniaków - jako nawóz używano wodorostów a ziemię mozolnie wydobywano ze szczelin w skałach, łowienie ryb przez małego chłopca za pomocą sznurka z przynętę zrzucanego z wysokich klifów, itp. Zobaczymy też jak niebezpieczne są otaczające wyspę żywioły: w końcowych scenach rybaków którzy wybrali się na połów zaskoczył sztorm, udaje im się ujść z życiem ale ich łódka zostaje zniszczona.

W 2009 r. do filmu nagrano nową ścieżkę dźwiękową. Mi udało się obejrzeć ten film w oryginalnie zachowanej jakości :-)

piątek, 19 listopada 2010

fotoIrlandia.com

Od 2005 r. istnieje polonijny foto-portal fotoIrlandia.com z rewelacyjnymi zdjęciami z całej Irlandii.

Każdy może dodać swoje fotografie, ocenić zdjęcia innych, podyskutować na forum. Spośród nadesłanych zdjęć co miesiąc wybierane jest "zdjęcie miesiąca". Od zeszłego roku portal wydaje również swój kalendarz, można go zamówić TUTAJ. Gorąco zachęcam do odwiedzin :-)

/Powyżej: aktualny zrzut ekranu ze strony fotoIrlandia.com/

środa, 17 listopada 2010

Zapisałem się do biblioteki w Cork

Dzisiaj zapisałem się do Cork City Libraries - czyli Miejskiej Biblioteki w Cork :-)

W sumie po ponad 6-ciu latach pobytu tutaj - to najwyższy czas. Zapisywanie - i wypisywanie - się z bibliotek są dla mnie niejako symboliczne. Kiedy wypisywałem się z mojej osiedlowej biblioteki w Krakowie w maju 2004 r., tuż przed wyjazdem do Irlandii, czułem że coś się kończy - coś zaczyna. Podobnie było przy poprzednich wypisywaniach i zapisywaniach, zawsze się to wiązało z dużymi zmianami...

/Powyżej: moja plastikowa karta biblioteczna/

Tak więc zrobiłem ten krok ;-) Dopełniłem stosownych formalności i otrzymałem plastikową kartę, upoważniającą do korzystania ze wszystkich oddziałów miejskiej biblioteki w Cork. Mogę wypożyczyć do sześciu* rzeczy jednocześnie (bo oprócz książek także filmy i audiobooki) na dwa tygodnie, z możliwością przedłużenia, rzecz jasna także online. Od kilku lat jest też tutaj półka z polskimi książkami (sam je także do tej biblioteki oddawałem), jak również kilka/kilkanaście polskich filmów.

Na pierwszy raz wypożyczyłem "Wyspy" Normana Daviesa oraz film "Solaris" Andrei'a Tarkovsky'ego. Pani bibliotekarka przesunęła czytnikiem po kodach kreskowych i podała mi wydrukowaną karteczkę z informacją co pożyczyłem i do kiedy mam oddać. Mogę również sam to sprawdzić online po zalogowaniu się na stronie biblioteki. Jeżeli się spóźnię, dostanę ponaglającego e-maila lub sms-a.

Era papierowych fiszek, którą zapamiętałem z moich poprzednich bibliotek - definitywnie się skończyła...

------------------------
* dop. z dnia 18.01.2011 r.: dzisiaj dowiedziałem się, że zmieniono zasady i można wypożyczyć do 10 rzeczy jednocześnie :-)