Dzisiaj zapisałem się do Cork City Libraries - czyli Miejskiej Biblioteki w Cork :-)
W sumie po ponad 6-ciu latach pobytu tutaj - to najwyższy czas. Zapisywanie - i wypisywanie - się z bibliotek są dla mnie niejako symboliczne. Kiedy wypisywałem się z mojej osiedlowej biblioteki w Krakowie w maju 2004 r., tuż przed wyjazdem do Irlandii, czułem że coś się kończy - coś zaczyna. Podobnie było przy poprzednich wypisywaniach i zapisywaniach, zawsze się to wiązało z dużymi zmianami...
/Powyżej: moja plastikowa karta biblioteczna/
Tak więc zrobiłem ten krok ;-) Dopełniłem stosownych formalności i otrzymałem plastikową kartę, upoważniającą do korzystania ze wszystkich oddziałów miejskiej biblioteki w Cork. Mogę wypożyczyć do sześciu* rzeczy jednocześnie (bo oprócz książek także filmy i audiobooki) na dwa tygodnie, z możliwością przedłużenia, rzecz jasna także online. Od kilku lat jest też tutaj
półka z polskimi książkami (sam je także do tej biblioteki
oddawałem), jak również kilka/kilkanaście polskich filmów.
Na pierwszy raz wypożyczyłem "
Wyspy" Normana Daviesa oraz film "
Solaris" Andrei'a Tarkovsky'ego. Pani bibliotekarka przesunęła czytnikiem po kodach kreskowych i podała mi wydrukowaną karteczkę z informacją co pożyczyłem i do kiedy mam oddać. Mogę również sam to sprawdzić online po zalogowaniu się na stronie biblioteki. Jeżeli się spóźnię, dostanę ponaglającego e-maila lub sms-a.
Era papierowych fiszek, którą zapamiętałem z moich poprzednich bibliotek - definitywnie się skończyła...
------------------------
* dop. z dnia 18.01.2011 r.: dzisiaj dowiedziałem się, że zmieniono zasady i można wypożyczyć do 10 rzeczy jednocześnie :-)