Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia: filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia: filmy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 marca 2022

Sekret księgi z Kells

Świetny film animowany z 2009 roku. Teoretycznie dla dzieci ale sam obejrzałem go z przyjemnością.  

Akcja toczy się w IX wieku w Kells. Opat klasztoru stawia wysokie mury mając nadzieję oprzeć się najazdom wikingów. Do opactwa przybywa mnich Aidan z klasztoru na wyspie Iona, przywożąc z sobą jeszcze nieukończoną księgę. Dokończy ją za niego młodziutki Brendan.

Świetna kreska, taka "celtycka", cokolwiek by przez to rozumieć.




wtorek, 28 grudnia 2021

Agnieszka w dokumencie z cyklu "Pełny obraz"

Dzisiaj w programie TVP 1 można było obejrzeć dokument z cyklu "Pełny obraz" pt, "Projekt rodzina", w którym wypowiadała się m.in. Agnieszka ;-) Są tam również wypowiedzi innych Rodaków mieszkających w Irlandii oraz sporo przebitek z Cork. O wizycie filmowej ekipy w naszym domu pisałem tutaj: LINK. Film jest w całości i bezpłatnie dostępny na vod.tvp,pl, jego fragment można go zobaczyć na moim YT: LINK.

/Powyżej: kadr z dokumentu/

środa, 22 grudnia 2021

Spokojny człowiek

Amerykański film z 1952 roku z akcją toczącą się w Irlandii. Pomimo upływu czasu nadal świetny, szczególnie do obejrzenia we dwoje. Znajome krajobrazy ale pokazujący świat który już przeminął...

Fabuła: Sean Thornton (John Wayne) powraca z USA do rodzinnej Innisfree w Irlandii. W Stanach był bokserem, w czasie walki na ringu niestety zabija swojego rywala. Nie jest to jego wina, jednak nękany wyrzutami sumienia rezygnuje z bokserskiej kariery i wraca na Zieloną Wyspę. Kupuje dom w którym niegdyś się wychował. Pragnie poślubić piękną chociaż ubogą Mary Kate Dannaher (Maureen O'Hara), czemu sprzeciwia się jej brat. Thornton nie rozumie irlandzkich zwyczajów i uprzedzeń Mary. 

To tak pokrótce, jest jeszcze kilka innych wątków pobocznych które jednak mocno wzbogacają ten obraz.

Trzeba zobaczyć.


czwartek, 18 listopada 2021

Trans

Kolejny horror z lat 90-tych ub.w. z Irlandią w tle. Niezła obsada aktorska. Film zebrał złe recenzje, mi się spodobał ;-)

Para alkoholików przybywa do Irlandii żeby odwiedzić mieszkającą na uboczu rodzinę. Seniorka rodu jest umierającą druidzką wiedźmą, sympatyzującą z IRA, której pozwala przechowywać w piwnicy "różne rzeczy". W rzeczonej piwnicy znajduje się również mumia innej wiedźmy, zabitej 2 tysiące lat temu i pogrzebanej w bagnie. Problem w tym że ta druga nie do końca umarła a  przyjazd gości da jej impuls do swoistego zmartwychwstania.

Ciężka atmosfera, pijackie zwidy pomieszane z rzeczywistością i irlandzkie klimaty sprawiają że dobrze się ogląda ;-)

poniedziałek, 18 października 2021

TVP w naszym domu

Wczoraj, po powrocie z Polonijnego Pikniku w Ballincollig, mieliśmy jeszcze w domu wizytę reporterów z TVP, którzy przeprowadzili wywiad z Agnieszką, m.in. o prowadzonych przez nią warsztatach "Poznajemy Polskę". 

Emisja ma być w grudniu w jednym z programów z dokumentalnej serii "Pełny obraz". Jak napisano na stronie programu: "Tematami odcinków są sprawy, o których chcą dyskutować Polacy. Cykl jest adresowany do osób, które starają się zrozumieć szeroki kontekst współczesnych problemów, chcą zobaczyć i wysłuchać kluczowych dla danej sprawy bohaterów i ekspertów". 

Oprócz emisji w tv program będzie również dostępny online na stronie vod.tvp.pl. Polecam też zerknąć na krótki filmik z nagrania na moim YT: LINK.

...........................
dopisek z 28.12.2021 roku: dzisiaj miała miejsce emisja tego dokumentu, napisałem o tym tutaj: LINK.

/Powyżej: Agnieszka tuż przed nagraniem/

wtorek, 6 października 2020

IndieCork 2020

Wczoraj wybraliśmy się do kina Gate na pokaz filmów krótkometrażowych artystów z Cork, w ramach IndieCork. Blok 8 filmów, tematyka szeroka, o dziwo w tym roku bez LGBT za to jeden o koronawirusie. Generalnie, moim zdaniem, słabo, przynajmniej w porównaniu z innymi festiwalami filmowymi w Cork, na których byłem do tej pory. Nawet festiwalowy katalog, w porównaniu z poprzednimi edycjami jakiś taki - skromny. Być może to z powodu tych dziwnych czasów w których przyszło nam teraz żyć. Na widowni - 20 osób, z czego chyba wszyscy /oprócz nas/ to sami twórcy tych filmów i towarzyszące im osoby.

/Powyżej: przed rozpoczęciem pokazu/


/Powyżej: czekamy na wejście do sali/

czwartek, 10 września 2020

Zieja

Dzisiaj po raz pierwszy od marca b.r. wybraliśmy się do kina. Tym razem - "Zieja",  kolejny polski film wyświetlany w Cork. Opowieść o legendarnym warszawskim kapłanie,  ks. Janie Ziei, kapelanie Szarych Szeregów i współzałożycielu Komitetu Obrony Robotników.


Na marginesie: ostatni raz byliśmy w kinie 8 marca b.r., na "Zenku". Zaraz później zaczęła się koronowirusowa panika. Kina - zamknięto, chociaż długo po kościołach. Wirus, jak już wiadomo, nie okazał się taki groźny jak twierdzili to politycy, media i większość lekarzy, z których część do dzisiaj chowa się przed pacjentami udzielając jedynie "teleporad" ale bez problemów przyjmując ich prywatnie. Pomimo że nie ma jeszcze na niego leków a szczepionki są w fazie testów, życie powoli wraca do normalności. Aczkolwiek na ekranie, przed rozpoczęciem filmu, ciągle wyświetlano standardowe "koronawirusowe" informacje.


Wracając do filmu: akcja toczy się w latach 70-ych ub.w. Przywrócony do służby major SB ma zadanie pozyskać do współpracy jednego z opozycjonistów, sędziwego już księdza Jana Zieja. Przy okazji licznych przesłuchań duchownego poznajemy jego życiową drogę, od wojny z Rosją w 1920 roku, przez II wojnę światową, aż do czasów współczesnych. Świetny, warto zobaczyć. 


Na koniec: oprócz nas na pokazie była jeszcze jedna para. 4 osoby na polskim filmie w Cork, ot co. Wyświetlano go przez tydzień, więc mam nadzieję że oprócz tej naszej czwórki - jeszcze kilkunastu/kilkudziesięciu Rodaków w naszym mieście zobaczyło ten film. Niestety, "Zieja", prawdziwa opowieść o niezłomnym księdzu - opozycjoniście to jednak nie to co "Psy III", bajka o SB-ku "z zasadami", która jednak wypełniła tutaj kinową salę do ostatniego miejsca.

Bo tutaj jest jak jest. Po prostu...

niedziela, 8 marca 2020

Zenek

Niezniechęceni opiniami internetowych krytyków filmowo-muzycznych, co to nie widzieli ale czuli potrzebę żeby się wypowiedzieć, wybraliśmy się w niedzielny wieczór do The Reel Picture na Blackpool w Cork na "Zenka". Jak wrażenia? Świetny film, przynajmniej na tle ostatnich polskich produkcji. Nie trzeba być fanem disco-polo, żeby się na nim świetnie bawić. 

Opowiedziana z humorem historia prostego chłopaka z Podlasia, który od grania w remizach powoli dochodzi na szczyt. Dobrze technicznie rozwiązane sceny, kiedy to w filmowej opowieści teraźniejszość przechodziła w przeszłość. A scena ostatnia, kiedy to pojawia się trzech Zenków /dwóch aktorów grających go na różnych etapach jego życia oraz Zenek Martyniuk we własnej osobie/ wraz z Limahlem, idolem Zenka z młodości, śpiewającymi razem "Never Ending Story" - jest naprawdę świetna.

Z czystym sumieniem każdemu polecam :-)

/Powyżej: baner reklamujący film /

niedziela, 23 lutego 2020

Futro z Misia

W niedzielny wieczór wybraliśmy się do The Reel Picture na "Futro z Misia". Film reklamowano jako "duchowego spadkobiercę "Chłopaki nie płaczą", w obsadzie - cała plejada gwiazd, więc uznaliśmy że komedia będzie przynajmniej dobra. Nie była.

To jeden z najgorszych filmów jakie widziałem. W zamyśle komedia pomyłek, w rzeczywistości to nieśmieszna pomyłka. Z jednej strony mnóstwo cytatów z polskiego kina ostatniego 20-lecia, z drugiej - pogłębia to tylko wrażenie przepaści pomiędzy tamtym kinem, też wcale nie wybitnym, a tym czymś. Z jednej strony cała plejada świetnych niegdyś aktorów, z drugiej - jedyne co zagrali to żenujący ciąg nieudolnych gagów. Szkoda czasu.

/Powyżej: baner reklamujący film w Irlandii/

wtorek, 28 stycznia 2020

Psy 3. W imię zasad

W niedzielę wybraliśmy się do kina na Psy 3. Pełne kino, po seansie były nawet oklaski.

Na film poszliśmy do The Reel Picture. Bilety kupiliśmy godzinę przed seansem, bo postanowiliśmy jeszcze wstąpić na obiad do Soba, azjatyckiej restauracji znajdującej się tuż obok kina. I dobrze że taką kolejność przyjęliśmy, bo były wolne już tylko 4 miejsca. Po chwili - nie było już żadnego i na stronie kina wyświetlono o tym stosowną informację. Chyba pierwszy raz w życiu byłem na seansie na którym wszystkie miejsca były zajęte. Z kolei 8 lat temu zdarzyło mi się być z Agnieszką jedynymi widzami na "Zakochani w Rzymie". Tak więc nie wiem jak w Polsce, ale w Irlandii Psy 3 cieszą się sporą popularnością ;-)

Wracając do filmu: po 25 latach odsiadki Franz Maurer wychodzi na wolność. Ciągną się jednak za nim dawne sprawy: syn zabitego Jakuszyna, który sam został agentem GRU, upomina się o milion dolarów, które zostało przy zabitym Sawczuku. Na zwrot wyznacza Maurerowi 7 dni i po takim czasie ma śmiertelnie zadziałać polon, który został mu podany w ostatniej więziennej kawie, tuż przed wyjściem. No i tutaj już mamy pierwszy zgrzyt: o ile pamiętam z zakończenia drugiej części, to Franz Maurer po zabójstwie Sawczuka wraz z Nadią ucieka do Nowej Zelandii, w czym jak się można domyśleć pomógł mu właśnie ten milion dolarów. Tutaj okazuje się że ta Nowa Zelandia tylko mu się śniła a i milion dolarów "przytulił" ktoś inny. Bez sensu.

Niemniej całą akcję filmu osnuto nie tyle na GRU i hipotetycznym milionie dolarów, co na zemście dwóch emerytów na całej warszawskiej policji za nieumyślne zabójstwo, podczas tortur z użycia tasera, syna Nowego. Jest to wprost nawiązanie do sprawy Igora Stachowiaka z 2016 roku.

Sporo cytatów z dwóch poprzednich części, Franz Maurer ponownie jest kreowany przez Pasikowskiego na jedynego sprawiedliwego, skrzywdzonego przez los byłego sb-eka. W ponownym zapałaniu sympatią do tego, jak to określono w jednej ze scen, "zawsze wiernego zasadom" byłego funkcjonariusza komunistycznego reżimu przeszkadza mi osobiście jedna ze scen, w której - torturując porwanego policjanta - wspominał ze śmiechem, jak to kilka dekad wcześniej w tym samym miejscu i w ten sam sposób wraz ze swoim kolegą torturował "pewnego księdza". Czyli faktycznie, zawsze wierny...

Generalnie, mimo wszystko: dobre polskie kino z kilkoma logicznymi błędami i niewykorzystanym potencjałem. Pamiętajmy, że Franz Maurer poszedł siedzieć w 1994 roku, wychodzi w 2019 roku. Dla niego jednak jakby nic się nie zmieniło, zachowuje się tak, jakby wsadzono go ledwie wczoraj. Tymczasem nawet pod względem technologicznym przez ostatnie ćwierć wieku skok był gigantyczny. Dodatkowo - ćwierć wieku za kratami musi kompletnie zmienić psychikę. No ale - to w końcu tylko rozrywkowe kino akcji z zarysowanym ważnym problemem społecznym i politycznym swojej epoki.

Warto obejrzeć, nie będziecie się nudzić. Ja już czekam na Psy 4 ;-)

poniedziałek, 7 października 2019

Magdalena Piejko: WracaMY?

Dzisiaj w TVP Polonia miała miejsce premiera nowego filmu Magdaleny Piejko: "WracaMY?". Przez kilka chwil można zobaczyć w nim m.in. również Agnieszkę i moja /nie/skromną osobę ;-) 

O zdjęciach do tego filmu pisałem tutaj: LINK. Jest to swoista kontynuacja "Tam, gdzie da się żyć". Wtedy jego bohaterowie opowiadali dlaczego wyjechali z Polski. Teraz, po pięciu latach, opowiadają co zmieniło się w ich życiu ale również jak zmieniła się Polska. Dla wielu z nich na tyle, że są gotowi podjąć decyzję o powrocie. Prapremiera filmu miała miejsce 3 października b.r. w Ognisku Polskim w Londynie. W TVP Polonia film zostanie jeszcze wyemitowany 8, 10 i 11 października b.r.

Fragment z naszym udziałem można zobaczyć tutaj: LINK.

/Powyżej: "nasz" kadr z filmu ;-)/

czwartek, 26 września 2019

Zaparkowany

Irlandzko - finlandzki film z 2010 roku. Akcja toczy się w Dublinie, przez większą część czasu na parkingu, gdzie w swoich samochodach zamieszali dawaj bezdomni, Fred i Cathal. 

Pierwszy, w wieku ok 50 lat, po wielu latach właśnie wrócił z Anglii, jest praktycznie bez grosza, jedyne co ma - to samochód. Drugi, 20-latek - jest uzależniony od narkotyków i po śmierci matki z powodu konfliktów z ojcem opuścił rodzinny dom. Pomimo różnicy wieku obydwaj wnoszą wiele do swojego życia: Fred przełamuje bariery z którymi borykał się przez całe życie, Cathal zyskuje kogoś kto jako jedyny otacza go bezinteresowną przyjaźnią.

Przy okazji niejako na marginesie nakreślona jest krytyka systemu socjalnego w Irlandii: na pomoc państwa mogą liczyć tzw. "Irish Travellers",  którzy nie mają stałego miejsca zamieszkania ale są traktowani jako oddzielna grupa etniczna, natomiast znajdujący się w podobnej sytuacji bezdomni Irlandczycy - już niekoniecznie.

wtorek, 16 lipca 2019

WracaMY? - zdjęcia do nowego filmu Magdaleny Piejko

Razem z Agnieszką wystąpimy w nowym filmie Magdaleny Piejko pt.: "WracaMY?" Jest to jej kolejny dokument, po "Tam, gdzie da się żyć", o Polonii na Wyspach. Premiera będzie miała miejsce w październiku b.r. w TVP Polonia.

/Powyżej: tuż przed nagraniem ;-)/

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Puckoon

Lekka, nieco surrealistyczna komedia z 2002 roku na podstawie noweli Spika Milligana z 1963 roku.

Rok 1924, trwa wytyczanie granicy pomiędzy Republiką Irlandii a Irlandią Północną. Wskutek pośpiechu /z powodu zbliżającej się godziny zamknięcia pubu/, granica zostaje przeprowadzona przypadkowo przez wioskę Puckoon. W ciągu jednej nocy powstaje ogrodzenie z drutu kolczastego oraz punkty kontroli granicznej.

Do pierwszego zgrzytu dochodzi podczas pogrzebu: kościół znajduje się po jednej stronie granicy ale cmentarz już po drugiej, dlatego żołnierze nie chcą przepuścić konduktu pogrzebowego bez paszportu i wizy nieboszczyka. Co gorsza, granica przechodzi również przez pub, przez co w dwóch jego częściach obowiązują różne ceny piwa ;-)

Zdjęcia do filmu kręcono w hrabstwie Monaghan /Irlandia/ oraz hrabstwie Down i Artim /Irlandia Północna/.

czwartek, 19 lipca 2018

The Young Offenders na graffiti

Dzisiaj na ścianie nieopodal sklepu Pewex zauważyłem nowe graffiti: głównych bohaterów filmu The Young Offenders. Kultowa komedia z akcją rozgrywającą się w Cork i z ważnym epizodem w Three Castle.  Jock i Conor przeszli do historii. Przynajmniej - historii Cork ;-)

/Powyżej: Jock i Conor na graffiti/

czwartek, 12 kwietnia 2018

Cherry Tree/Wiśniowe drzewo

Czy można nakręcić "Dziecko Rosemary" w irlandzkim Cork? Można próbować, czego dowiedli twórcy filmu "Cherry Tree" /Wiśniowe drzewo/ z 2015 roku.

Fabuła: ojciec Faith, irlandzkiej nastolatki, zachorował na białaczkę. Pozostało mu nie więcej niż 3 miesiące życia.  Tymczasem w szkole pojawia się Sissy, nowa trenerka szkolnej drużyny camogie, która... jest czarownicą. W podziemiach swojego domu ma prastarą wiśnię której owoce wykorzystywane w specjalnym rytuale potrafią przywrócić życie zmarłym i zdrowie umierającym. Sissy zawiera pakt z Faith: obiecuje uzdrowić jej ojca a ta w zamian za to ma zajść w ciążę i oddać dziecko czarownicy.

Da się obejrzeć, trochę widoków z Cork, znajome ulice ;-)

piątek, 12 stycznia 2018

The Young Offenders

Świetna irlandzka komedia z 2016 r. z akcją w Cork. "Wojna polsko-ruska" i "Głupi i głupszy" w jednym ;-)

Dwóch nastoletnich lokalnych "dresów" snuje plany o zdobyciu fortuny. Początkowo szczęście im sprzyja: z telewizji dowiadują się że u wybrzeży Irlandii statek przemytników zgubił ładunek kokainy warty miliony euro. Conor i Jock na kradzionych rowerach ruszają do West Cork żeby odnaleźć ładunek i go spieniężyć. Po drodze w jedną stronę ściga ich funkcjonariusz lokalnej Gardy /policji/ który maniakalnie tropi złodziei rowerów, a z powrotem - niepełnosprawny dealer narkotykowy.

Sporo nagłych zwrotów akcji, same znajome miejsca i myślę że prawdziwy obraz życia sporej części tutejszych "lokalsów". Z ciekawostek: część scen do filmu kręcono w ruinach Three Castle.

Obowiązkowo trzeba zobaczyć.

czwartek, 16 listopada 2017

Cork Film Festival 2017

Od 10 do 19 listopada b.r. trwa 62 Cork Film Festival. O samym festiwalu pisałem już 2 lata temu TUTAJ. W tym roku wybrałem się do kina Gate na trzecią serię pokazu irlandzkich filmów krótkometrażowych, tj. dziewięć filmów pod wspólnym tytułem: "Poetic Voices".

/Powyżej: w kinie Gate, przed pokazem/

niedziela, 7 maja 2017

IPP Cork - wspólne wyjście do kina na film "Wyklęty"

W niedzielę 7 maja b.r. członkowie i sympatycy klubu "Idź Pod Prąd" w Cork wybrali się razem do kina The Reel Picture na pokaz filmu "Wyklęty". Wielkie kino, absolutnie każdy powinien go obejrzeć!

/Powyżej: członkowie i sympatycy IPP Cork przed kinem The Reel Picture/

piątek, 24 lutego 2017

Wołyń

Od dzisiaj przez kolejnych kilka dni w The Reel Picture w Cork można obejrzeć "Wołyń" Wojciecha Smarzowskiego. Kto oglądał wcześniejsze filmy Smarzowskiego ten wie czego się spodziewać. Mocne, orające psychikę kino pokazujące widziane z perspektywy młodej Polki ludobójstwo na Wołyniu, dokonane przez Ukraińców na swoich polskich sąsiadach.

Niestety, Smarzowski chcąc za wszelką cenę być na swój sposób "obiektywny", nie oszczędza też Polaków, pokazując skrajny margines tak jakby był istotnym elementem. Dobrze że nie zapomniał o pokazaniu honoru polskiego oficera, najpierw tego z września 1939 roku, który po wydaniu ostatniego rozkazu nie mogąc znieść goryczy klęski strzela sobie w głowę a później tego z 1943 roku z Armii Krajowej, poety, który będąc emisariuszem rządu w Londynie potraktował bandytów z UPA jak ludzi honoru, co przypłacił okrutną śmiercią.

W filmie przypomniano również takie fakty, jak masowe dezercje z polskiego wojska żołnierzy pochodzenia ukraińskiego i napaści ukraińskich bandytów na wracających do domu polskich żołnierzy we wrześniu 1939 roku, kolaboracja Żydów z wkraczającymi do Polski Rosjanami, etc.

Polacy powinni ten film obejrzeć a dla Ukraińców stawiających ostatnio pomniki Banderze i obierających sobie za "bohaterów" bandytów z OUN i UPA odpowiedzialnych za zamordowanie ze szczególnym okrucieństwem ponad 100 tys. polskiej ludności cywilnej - ten film powinien być obowiązkowy.