Od kilku dni mieszkańcy Cork przygotowują się do spodziewanej powodzi. Dlatego pod każdymi drzwiami na mojej ulicy ustawiono worki, które mają zapobiec wtargnięciu wody do mieszkań. Powodzie, czy też ściślej - podtopienia, to tutaj niemal chleb powszedni.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia: pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandia: pogoda. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 10 listopada 2022
czwartek, 12 maja 2022
Tęcza z samolotu
Wczoraj opublikowałem filmik z mojej 51 wizyty w Polsce a dzisiaj jeszcze tylko zrzut ekranu jednego z kadrów, pokazujący nietypową tęczę, czyli starotestamentowy Znak Przymierza gdzieś nad Dublinem. Raz, że widziana z okna samolotu, dwa - że podwójna a trzy - że o takim trochę nietypowym kształcie. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia filmiku: LINK, na którym się pojawia.
/Poniżej: tęcza gdzieś nad Dublinem/
poniedziałek, 6 grudnia 2021
Tęcza nad Cork
Jak już kiedyś pisałem, pogoda w Irlandii często bywa... biblijna, bo na niebie pojawia się Znak Przymierza ;-) Trudno przebić dwie tęcze w Youghal ale ta dzisiejsza w Cork też była niczego sobie.
/Powyżej: tęcza w Cork/
niedziela, 3 października 2021
Dwie tęcze w Youghal
piątek, 28 czerwca 2019
Alert pogodowy dla Irlandii, bo było ponad 20°C
Kilka dni temu Met Éireann ostrzegł mieszkańców Irlandii, że czwartek, 27 czerwca b.r. miał być wyjątkowo upalny. Mało tego, wprowadził nawet żółty status dla hrabstw Galway, Mayo, Clare, Cork, Kerry i Limerick, zapowiadając, że temperatura dojdzie nawet do... 28°C. Na marginesie, w Polsce było w tym czasie o 10°C więcej. I faktycznie, wczoraj było ciepło. Na tyle, że pierwszy raz od baaardzo dawno wyszedłem do pracy bez kurtki. W miejscu mojej pracy, jak widać na załączonym obrazku, temperatura wyniosła maksymalnie 23°C. Dzisiaj już wszystko wróciło do normy, czyli - jest 17°C ;-)
/Powyżej - wczorajsza temperatura w Cork/
środa, 30 stycznia 2019
Śnieg na dachach
Wg prognozy pogody, w nadchodzącym tygodniu w Irlandii ma padać śnieg. Być może się sprawdzi, bo dzisiaj rano taki mieliśmy widok z naszego okna :-)
/Powyżej: dzisiejszy widok z naszego okna/
piątek, 9 lutego 2018
Śnieg w Cork
Chociaż w Irlandii już od dobrego tygodnia mamy astronomiczną wiosnę /tutaj zaczyna się ona 1 lutego/, dzisiaj w nocy spadł śnieg. No, tego śniegu to oczywiście tyle co kot napłakał, ale utrzymał się prawie do południa ;-)
/Powyżej: dzisiejszy widok z mojego okna/
poniedziałek, 16 października 2017
Huragan Ofelia w Irlandii
Dzisiaj nad Irlandią przeszedł huragan "Ofelia", jak donoszą media - największy od 50 lat. Nam akurat wypadł wyjazd do Dublina, bo na ten dzień wyznaczono uroczystą ceremenią przyznania obywatelstwa irlandzkiego, a takie właśnie otrzymała Agnieszka ;-) Trochę się obawialiśmy jak to będzie, bo podróżowanie przez pół Irlandii w czasie takich anomalii pogodowych jest, hm, takie sobie, jednak wyszło tak że praktycznie tego huraganu - nawet nie zauważyliśmy. Jedyne co o nim świadczyło - to wyludnione ulice oraz problemy z komunikacją: kursowali tylko prywatni przewoźnicy.
Wyjechaliśmy z Cork o 7:30. Dworzec autobusowy zamknięty, pracownik Bus Éireann informuje pasażerów że przynajmniej do godziny 14:00 żaden autobus nie wyjedzie, a co będzie później - nie wiadomo. Na szczęście korzystamy właśnie z prywatnego przewoźnika, tym razem był to GoBus, który odjeżdża punktualnie, na miejscu też jest punktualnie, a po drodze, oprócz niewielkiego deszczu co jest codziennością w Irlandii - absolutnie nic się nie wydarzyło.
W samym Dublinie przez kilka godzin - piękna pogoda. Zaczęła się zmieniać dopiero tuż przed naszym odjazdem, ale ta zmiana polegała jedynie na zachmurzeniu i silniejszym wietrze. Natomiast było zdecydowanie mniej ludzi na ulicach, sporo sklepów i sieciowych kawiarni oraz fastfoodów było zamkniętych. Chcieliśmy zjeść obiad w jednej z polskich restauracji, ale - również była nieczynna, pomimo że znajdowała się w swego rodzaju podziemnym pasażu a wszystkie inne jadłodajnie dookoła niej były otwarte i pełne klientów. Administracja rządowa i samorządowa też wzięła sobie dzisiaj wolne, więc- nie pozostało nic innego jak powrót do Cork. No nic, przyjedziemy do Dublina raz jeszcze, w kolejnym terminie.
Wracamy z tym samym przewoźnikiem, tak samo wszystko punktualnie i bez żadnych przeszkód po drodze. Dom stoi, dach cały, woda prąd i internet jest, problem tylko z telewizją - pewnie antena, chociaż jest na swoim miejscu, uległa jakimś perturbacjom, zobaczymy.
Poniżej - dzisiejsze dwa zdjęcia z centrum Dublina i Cork, w porach gdy normalnie te ulice są pełne ludzi:
Wyjechaliśmy z Cork o 7:30. Dworzec autobusowy zamknięty, pracownik Bus Éireann informuje pasażerów że przynajmniej do godziny 14:00 żaden autobus nie wyjedzie, a co będzie później - nie wiadomo. Na szczęście korzystamy właśnie z prywatnego przewoźnika, tym razem był to GoBus, który odjeżdża punktualnie, na miejscu też jest punktualnie, a po drodze, oprócz niewielkiego deszczu co jest codziennością w Irlandii - absolutnie nic się nie wydarzyło.
W samym Dublinie przez kilka godzin - piękna pogoda. Zaczęła się zmieniać dopiero tuż przed naszym odjazdem, ale ta zmiana polegała jedynie na zachmurzeniu i silniejszym wietrze. Natomiast było zdecydowanie mniej ludzi na ulicach, sporo sklepów i sieciowych kawiarni oraz fastfoodów było zamkniętych. Chcieliśmy zjeść obiad w jednej z polskich restauracji, ale - również była nieczynna, pomimo że znajdowała się w swego rodzaju podziemnym pasażu a wszystkie inne jadłodajnie dookoła niej były otwarte i pełne klientów. Administracja rządowa i samorządowa też wzięła sobie dzisiaj wolne, więc- nie pozostało nic innego jak powrót do Cork. No nic, przyjedziemy do Dublina raz jeszcze, w kolejnym terminie.
Wracamy z tym samym przewoźnikiem, tak samo wszystko punktualnie i bez żadnych przeszkód po drodze. Dom stoi, dach cały, woda prąd i internet jest, problem tylko z telewizją - pewnie antena, chociaż jest na swoim miejscu, uległa jakimś perturbacjom, zobaczymy.
Poniżej - dzisiejsze dwa zdjęcia z centrum Dublina i Cork, w porach gdy normalnie te ulice są pełne ludzi:
/Powyżej: centrum Dublina, godz. 14:00/
/Powyżej: centrum Cork, godz. 17:30/
środa, 5 lipca 2017
Koniec irlandzkiego lata?
Dwa tygodnie temu przez tydzień było w Irlandii prawdziwe "polskie" lato ;-) W sklepach od razu pojawiły się sterty okularów przeciwsłonecznych, plażowych klapek i kremów z filtrem UV. Było i się skończyło, w jego powrót nie wierzą już chyba sami Irlandczycy, bo gdzie tylko spojrzeć, wszelkiego rodzaju kosmetyki przeciwsłoneczne przeceniają nawet o połowę. Btw, oficjalnie lato w Irlandii trwa od maja do lipca.
/Powyżej: przecenione kosmetyki w jednym z Dunnes Stores w Cork/
piątek, 3 marca 2017
Pada deszcz, kapie z dachu
Dzisiaj w Cork przez cały dzień padało. Standard. Jak pada, to tu i ówdzie cieknie z dachu, to również standard. Standardowe metody zgodne z irlandzką myślą techniczną mają właściciele tutejszych sklepów, zarówno tych małych jak i całkiem sporych: podkładają plastikowe pudełka lub wiadra i czekają aż przestanie padać. To sprawdzone rozwiązanie stosuje się również na lotnisku czy w sporych fabrykach. No cóż, jak do tej pory to działa, bowiem zawsze w końcu kiedyś padać przestaje ;-)
/Powyżej: pojemniki na kapiącą wodę w sklepie w którym zazwyczaj kupuję kawę oraz wiadro w Merchants Quay Shopping Centre/
piątek, 2 grudnia 2016
Jesień czy zima?
W Irlandii trwa jesień/zima. Poniższe dwa zdjęcia zrobiłem wczoraj wieczorem w tym samym miejscu. Na szczęście już za 2 miesiące, 1 lutego - będzie tutaj pierwszy dzień wiosny ;-)
niedziela, 16 października 2016
Mgła w Cork
Poranki w Cork są coraz chłodniejsze i - mgliste. Poniżej dwie fotki, w drodze do pracy, około godziny 10 rano.
/Powyżej: Shandon Bells/
/Powyżej: widok z Griffith Bridge/
niedziela, 10 stycznia 2016
środa, 30 grudnia 2015
Powódź w Blackpool (2)
Od kilku dni w Cork, jak i w całej Irlandii, mocno wieje i pada. Wczoraj tuż przed północą niezawodny facebook poinformował, że podtopiony jest już Blackpool. Wyszedłem z domu, żeby to zobaczyć.
Jak na razie, odpukać, nie ma tej sytuacji co w marcu 2013 roku. Jest trochę wody przy Kościele Zwiastowania, mieszkańcy jednego czy dwóch domów w bezpośrednim sąsiedztwie mogą mieć problem, bo zdaje się że woda wlała im się do mieszkania. Widziałem w każdym razie jak stali przy wejściu a pracownik ze służb miejskich /których kręciło się kilku/ zapytał, czy potrzebują pomocy? Odpowiedzieli - że nie. No cóż, był czas przywyknąć. O możliwych podtopieniach informowano już wcześniej, o czym świadczą worki z piaskiem ułożone w wielu miejscach pod drzwiami.
Poza tym rzeczka która po uregulowaniu na co dzień wygląda tak: LINK, teraz wygląda tak jak poniżej. Więcej zdjęć z dzisiejszego podtopienia - jest w galerii na moim fb.
/Powyżej: lokalne podtopienia przy kościele. Na zdjęciu mieszkańcy stoją przed swoim domem, prawdopodobnie już z wodą w środku/
Jak na razie, odpukać, nie ma tej sytuacji co w marcu 2013 roku. Jest trochę wody przy Kościele Zwiastowania, mieszkańcy jednego czy dwóch domów w bezpośrednim sąsiedztwie mogą mieć problem, bo zdaje się że woda wlała im się do mieszkania. Widziałem w każdym razie jak stali przy wejściu a pracownik ze służb miejskich /których kręciło się kilku/ zapytał, czy potrzebują pomocy? Odpowiedzieli - że nie. No cóż, był czas przywyknąć. O możliwych podtopieniach informowano już wcześniej, o czym świadczą worki z piaskiem ułożone w wielu miejscach pod drzwiami.
Poza tym rzeczka która po uregulowaniu na co dzień wygląda tak: LINK, teraz wygląda tak jak poniżej. Więcej zdjęć z dzisiejszego podtopienia - jest w galerii na moim fb.
/Powyżej: rzeczka płynąca przez Blackpool - bardzo mocno przybrała/
wtorek, 13 stycznia 2015
Sorry, taki mamy klimat... 2 ;-)
Pierwszy śnieg w Cork. Oczywiście łatwo go było przeoczyć, bo już kwadrans później zaświeciło słońce pozwalające znowu, tak jak wczoraj, na spacery w strojach, hm, sportowych: KLIK ;-)
Niemniej, dzisiejsze Blackpool w samo południe:
Niemniej, dzisiejsze Blackpool w samo południe:
/Powyżej: pierwszy śnieg w Cork/
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Sorry, taki mamy klimat... ;-)
Ponieważ jeden obraz jest więcej wart niż tysiąc słów, to tylko data i lokalizacja: dzisiaj, czyli 12 stycznia roku bieżącego, Cork - Washington Street ;-):
/Powyżej: jak widać, zima w Irlandii to tylko stan umysłu ;-)/
poniedziałek, 7 lipca 2014
Znak Przymierza
Pogoda w Irlandii często jest... biblijna ;-) Tęczę, starotestamentowy Znak Przymierza można tutaj zobaczyć nawet kilka razy dziennie.
"Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi». Rzekł Bóg do Noego: «To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi». /Rdz, 9,13-17/
"Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią. A gdy rozciągnę obłoki nad ziemią i gdy ukaże się ten łuk na obłokach, wtedy wspomnę na moje przymierze, które zawarłem z wami i z wszelką istotą żywą, z każdym człowiekiem; i nie będzie już nigdy wód potopu na zniszczenie żadnego jestestwa. Gdy zatem będzie ten łuk na obłokach, patrząc na niego, wspomnę na przymierze wieczne między mną a wszelką istotą żyjącą w każdym ciele, które jest na ziemi». Rzekł Bóg do Noego: «To jest znak przymierza, które zawarłem między Mną a wszystkimi istotami, jakie są na ziemi». /Rdz, 9,13-17/
/Powyżej: stoję pod wczorajszym Znakiem Przymierza nad Cork ;-)/
czwartek, 6 lutego 2014
Worki na ulicach Cork
Co kilka miesięcy elementem miejskiego krajobrazu w Cork stają się worki z ziemią, ułożone przed drzwiami do sklepów i mieszkań w Cork. Mają zabezpieczać przed skutkami powodzi, która zdarza się tu regularnie "od zawsze".
Jak taka miejska powódź w Cork wyglądała 5 lat temu można zobaczyć TUTAJ, a z kolei TUTAJ - są zdjęcia z zeszłego roku. Irlandczycy podchodzą do tego z właściwym sobie humorem. Ostatnio urządzili np. wyścigi pontonów przez zalaną Grand Parade, jedna z głównych ulic Cork, a gwiazdą telewizji i facebooka został facet przebrany za rekina, który dla odmiany "płynął" przez Oliver Plunkett Street.
/Powyżej: w oczekiwaniu na powódź. Worki z piaskiem przed jednym ze sklepów w Cork/
poniedziałek, 20 stycznia 2014
niedziela, 22 grudnia 2013
Pierwszy śnieg w Cork
Gdzieniegdzie w Irlandii już padał śnieg. Dzisiaj - przez kilka minut w Cork padał deszcz ze śniegiem. Oczywiście jak to w Irlandii, więcej było deszczu niż śniegu, a po chwili znowu mocno zaświeciło słońce. Niemniej - idzie zima ;-)
/Powyżej: roztapiający się śnieg na moim oknie/
Subskrybuj:
Posty (Atom)























