środa, 30 marca 2011

Spis Ludności Republiki Irlandii 2011

10 kwietnia b.r. odbędzie się w Irlandii kolejny Powszechny Spis Ludności (Census of Population of Ireland). Wczoraj wieczorem do moich drzwi zastukała pani rachmistrz i zostawiła stosowny formularz.

Formularz który otrzymałem (na zdjęciu obok) ma 24 strony i zawiera szereg pytań związanych ze stanem cywilnym i rodzinnym, zajmowanym lokalem i miejscem zamieszkania, wykształceniem, kwalifikacjami, znajomością języka (w tym irlandzkiego), przynależnością etniczna i kulturową, wyznaniem, stanem zdrowia, itd., itp. Oczywiście należy w nim podać dane aktualne dokładnie na dzień (czy też, jak napisano - na noc) 10.04.b.r. Formularze zostaną zebrane przez rachmistrzów po 10 kwietnia.

Poprzedni spis w Irlandii, w którym już brałem udział, miał miejsce 23 kwietnia 2006 r. Tegoroczny - będzie 24-tym spisem od 1841 roku.

wtorek, 29 marca 2011

Sean Scully: Walls of Aran

To fascynujący album fotograficzny przedstawiający czarno - białe zdjęcia charakterystycznych "murków" na irlandzkich Wyspach Aran.

Sean Scully, malarz i fotograf, przebywał na Wyspach Aran w lecie 2005 r. W tym czasie wykonał setki zdjęć tradycyjnych arańskich murków układanych z kamieni i oddzielających poszczególne partie terenu.

Artystę zafascynowały różnego rodzaju wzory i układ kamieni. I trzeba przyznać - jest na co popatrzeć :-)

Wprowadzenie do książki napisał Colm Tóibín, uważany za jednego z najlepszych współczesnych irlandzkich pisarzy.

niedziela, 27 marca 2011

Nic osobistego

„Nothing Personal” z 2009 r. to debiut reżyserski Urszuli Antoniak, Polki na co dzień mieszkającej w Holandii. A akcja filmu - toczy się w Irlandii.

Film opowiada o... samotności? Główna bohaterka zostawia wszystko co miała w Holandii. Nie wiemy co konkretnie było powodem tej decyzji, możemy tylko się domyślać. Wyjeżdża do Irlandii gdzie z plecakiem i namiotem przemierza najbardziej odległe i bezludne tereny Wyspy. W końcu poznaje kogoś równie samotnego jak ona.

Film ascetyczny, nieco poetycki, ale na pewno dający do myślenia.

piątek, 25 marca 2011

Dzień Żonkila

Dzisiaj w Irlandii ma miejsce Daffodil Day, czyli Dzień Żonkila.

W tym dniu tysiące wolontariuszy na całej Wyspie sprzedają żonkile, przypinki, breloczki, itp. aby wspomóc Irish Cancer Society, czyli ogólnokrajową organizację dobroczynną działającą na rzecz pomocy osobom chorym na raka.

/Powyżej: zdobiąca od kilku godzin moją kurtkę przypinka z żonkilem/

czwartek, 24 marca 2011

A Scrapbook Through Time

Wybrałem się do biblioteki przy Grand Parade żeby oddać jedne a wypożyczyć inne książki - i natknąłem się tam na wystawę "A Scrapbook Through Time".

/Powyżej: fragment wystawy "A Scrapbook Through Time"/

Na wystawę składa się kilkadziesiąt zdjęć pokazujących te same miejsca w Cork dawniej - i dzisiaj. Fantastyczna rzecz, można zobaczyć jak Cork się zmieniał, jak przebudowano niektóre budynki, etc. Dodatkowo wystawie towarzyszy prezentacja video na której autorka wystawy omawia poszczególne zdjęcia. A wspomnianą autorką - jest 12 Eabha Landers, natomiast wystawa powstała w ramach projektu "Odkryj Cork", który ma miejsce już od 9 lat w cork-owskich szkołach.

Wystawę "A Scrapbook Through Time" można zobaczyć w Cork City Library przy Grand Parade w Cork.

środa, 23 marca 2011

John X Miller: "Emerging Cork"

W kwietniu 2007 r. został wydany album "Emerging Cork" z fotografiami z Cork.

Na 98 stronach możemy obejrzeć kilkaset zdjęć budynków które zostały wybudowane w Cork już w XXI w., oraz wizualizacje tych, które były - a niektóre z nich są nadal - w planie.

Bardzo ciekawy album dla architektów - i miłośników Cork ;-)

poniedziałek, 21 marca 2011

Pierwszy Dzień Wiosny

21 marca obchodzimy pierwszy dzień wiosny. Ale - nie w Irlandii. Tutaj pierwszy dzień wiosny już był - 1 lutego ;-)

Irlandzki kalendarz, wywodzący się z przedchrześcijańskiego celtyckiego pomiaru czasu, nie przestrzega terminów astronomicznych pór roku jakie obowiązują np. w naszym kraju. Tutaj wiosna trwa od lutego do kwietnia, lato od maja do lipca, jesień od sierpnia do października a zima - od listopada do stycznia.

Niemniej, chrześcijaństwo wywarło swój wpływ na irlandzki kalendarz poprzez wymianę świętych. Pierwotnie 1 lutego odbywało się Imbolc, pogańskie święto celtyckie poświęcone Brigid, irlandzkiej bogini wiosny. Obecnie, w wyniku chrystianizacji, tego dnia obchodzi się Dzień św. Świętej Brygidy, założycielki jednego z najstarszych w Irlandii klasztoru w Kildare.

Tak czy owak - obecnie mamy wiosnę. I w Irlandii - i w Polsce ;-)

niedziela, 20 marca 2011

Wielka Gala w Dublinie: Polish Person of 2010 oraz Miss Polonia in Ireland 2011

W sobotę, 19 marca b.r. w Teatrze Liberty Hall w Dublinie odbyła się pierwsza Wielka Gala zorganizowana przez stowarzyszenie Polish Community in Ireland. W trakcie Gali ogłoszono wyniki konkursu Polish Person of 2010, odbył się pierwszy w historii finał konkursu Miss Polonia w Irlandii, a także wystąpili polscy artyści.

W Gali m.in. wzięła udział reprezentująca władze Dublina p. Mary O'Shea oraz wiele znanych osób ze środowiska dublińskiej Polonii, zarówno tej przed - jak i po-unijnej. Jednym ze szczególnie wyróżnionych gości był p. Jan Kamiński, człowiek-legenda, m.in. współzałożyciel Irish Polish Society, najstarszej polonijnej organizacji w Dublinie. Z Polski przybył p. dr Krzysztof Pawłowski - założyciel i prezydent Wyższej Szkoły Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu. Nie zabrakło również właścicieli polonijnych mediów w Irlandii, jak p. Wojciech Szmigielski właściciel Kuriera Polskiego, a całość Gali zarejestrowała telewizja polska i irlandzka.

/Powyżej: przemawia Mary O'Shea, po lewej - Bogdan Węgrzynek//

Gala okazała się ogromnym sukcesem. Na jej zakończenie publiczność wypełniająca Teatr Liberty Hall gromkimi brawami nagrodziła p. Bogdana Węgrzynka, pomysłodawcę Gali, założyciela i Honorowego Prezesa Polish Community in Ireland, który powiedział m.in.: "Jesteśmy Polish Community in Ireland, najmłodszą organizacją tutaj! Ale pokazujemy że możemy dawać radę bez wsparcia Ambasady Rzeczpospolitej w Dublinie! Dziękuję bardzo!"

Polish Community in Ireland zostało założone w ubiegłym roku, jego prezesem jest p. Agata Szczyrbowska.

/Powyżej: zwycięzcy konkursu Polish Person of 2010/


W konkursie Polish Person of 2010 w różnych kategoriach nagrodzeni i wyróżnieni zostali (w kolejności alfabetycznej): Wojciech Białek, Monika Cimochowska, Justyna Cwojdzińska, Hubert Gocek, Mirosław Karczmarczyk, Marcin Klinkosz, Radosław Szagański, Marcin Szczerbiński, Krzysztof Wiśniewski, Wojciech Wrona, Magdalena Wrońska-Sudoł i Tomasz Wybranowski.

Wyróżnienia otrzymali również: Tim Madden, Patrick O’Sullivan, Martin Reynolds, Veronica Dunne i Verena Cornwall.

/Powyżej: pokaz akrobatyczny w wykonaniu Lisette Krol i Adriano Santos/

Po wręczeniu nagród dla wyróżnionych osób, publiczność zabawił duet akrobatyczny - Lisette Krol i Adriano Santos, prezentujący ciekawy program akrobatyczno-taneczny.

/Powyżej: uczestniczki konkursu Miss Polonia w Irlandii/

Uczestniczki konkursu Miss Polonia in Ireland przedstawiły się publiczności oraz zaprezentowały wspólny taniec.

/Powyżej: duet gitarowy "Swan": Adam Łabędzki i Krzysztof Szmul/


Publiczność mogła wysłuchać koncertu duetu gitarowego "Swan" tworzonego przez Adama Łabędzkiego i Krzysztofa Szmula.


/Powyżej: uczestniczki konkursu Miss Polonia w Irlandii/

W kolejnym wejściu kandydatki do tytułu Miss Polonii prezentowały się m.in. w strojach kąpielowych.

/Powyżej: Dorota Konczewska/


Między poszczególnymi wejściami mogliśmy posłuchać także rewelacyjnego koncertu Doroty Konczewskiej wraz z zespołem jazzowym.

/Powyżej: Michał Masłoń/

Kolejny świetny koncert: Michał Masłoń wykonał aż siedem utworów, dwa covery oraz 5 własnych piosenek. Publiczność nie kryła zachwytu.

/Powyżej: uczestniczki i laureatki konkursu Miss Polonia w Irlandii/

Po obradach jury, którego składzie zasiedli m.in.: prof. Paweł Soroka, prezes Polish Community in Ireland Agata Szczyrbowska oraz wiceprezes Biura Miss Polonia Witold Asminowicz - jurorzy ogłosili werdykty. Tytuł Miss Polonia Irlandii 2011 otrzymała Joanna Zimnoch, I vice Miss Polonia Irlandii została Ewelina Jędrzejewska natomiast II vice Miss - Magdalena Żuchowska. Ponadto przyznano następujące tytuły: Miss Fotoreporterów została Izabela Twardowska, Miss Wirtualnej Polski - Paula Bułat a tytuły Miss Publiczności i Miss Polish Community in Ireland otrzymała Joanna Zimnoch.

piątek, 18 marca 2011

Testy na IQ dla wyborcy

Za nami Dzień św. Patryka. To irlandzkie święto, wypromowane przez Irlandię na całym świecie, powinno być dla nas świetnym przykładem jak powinniśmy promować Polskę. Niestety, mam wrażenie że polscy "urzędnicy od kultury" nie są tym kompletnie zainteresowani, pomimo że biorą tłuste pensje. Być może jest to nasza, wyborców wina, że wybieramy osoby kompletnie niekompetentne, które z kolei później zatrudniają równie niekompetentnych krewnych i znajomych królika?

Dzień św. Patryka jest obecnie obchodzony w każdym większym polskim mieście, pomimo że dla Polaków święty Patryk - to święty bardzo lokalny, działający półtora tysiąca lat temu gdzieś na skraju Europy. Jednak irlandzka ambasada we współpracy z polskimi organizacjami skutecznie promuje w naszej Ojczyźnie święto swojego patrona, a przy okazji swoją kulturę i sztukę. Mamy więc pokazy irlandzkich tańców, projekcje irlandzkich filmów czy koncerty zespołów grających irlandzką muzykę. Zauważmy, ze w drugą stronę to nie działa, a przynajmniej mi takich działań nie udało się zaobserwować.

Przeciętny obcokrajowiec zapytany o Polskę odpowie prostymi skojarzeniami: Jan Paweł II, Lech Wałęsa, wódka i kiełbasa. I to pod warunkiem że nie kosztował ostatnio tejże wódki i kiełbasy, chyba że w wersji wybitnie eksportowej. Czy to naprawdę wszystko co Polska, średniej wielkości kraj europejski leżący w samym sercu Europy, ma do zaoferowania innym nacjom?

No dobrze, nie mamy swojego U2, nasi naukowcy nie zdobywają Nobli a filmy Oscarów. Ale mamy się czym pochwalić a Polska jest pięknym krajem, mającym ogromne walory turystyczne. Problemem jest to, że od dwudziestu lat, kiedy naprawdę możemy wybierać - wybieramy na rządzących nami ludzi kompletnie niekompetentnych. Skoro tak się dzieje, to może problem tkwi nie w tych którzy zostali wybrani, a w tych - którzy wybierają?

Coraz częściej dochodzę do wniosku, że zdecydowana większość naszych Rodaków powinna w interesie nas wszystkich wstrzymać się od wrzucania głosów do urny. Broń Panie Boże nie chcę nawoływać do odbierania komukolwiek prawa do głosu, jednak z drugiej strony - to nie w porządku żeby głos osiedlowego pijaczka miał taką samą wagę co głos wybitnego uczonego. Z jednej strony mamy dumną (chociaż o wypaczonym sensie) maksymę że Vox populi, vox Dei, ale z drugiej strony na co dzień widzimy, że są to dwa różne głosy, sacrum i profanum. Jak pisał OP Józef Bocheński w swojej książce "Sto zabobonów": "Rozpowszechniony dzisiaj zabobon głosi, że lud jest szczególnie mądry, cnotliwy i kulturalny, że jego przedstawiciele mają więcej wiedzy od uczonych, więcej szlachetności niż członkowie elity, więcej kultury niż artyści i poeci. Otóż zdarza się wprawdzie, że człowiek z ludu jest rzeczywiście mądry, szlachetny i kulturalny; takie wypadki zdają się być nawet liczne, gdy chodzi o moralność. Ale z reguły jest przeciwnie: lud jako przeciwieństwo elity jest zespołem ludzi głupich, mało szlachetnych i prostackich. Wiara w wyższość ludu nad elitą pod tym względem jest zaiste dziwnym głupstwem. Jeżeli tyle ludzi przyznaje się do tego zabobonu, to dlatego, że mają na myśli fałszywą elitę, ale przede wszystkim dlatego, że ludu jest znacznie więcej niż elity, że więc opłaca się mu schlebiać, zwłaszcza gdy jest się politykiem. Co nie przeszkadza, że chodzi o szkodliwy zabobon."

Jeżeli o. Bocheński miał rację, to tym gorzej dla nas, bowiem skoro lud jest z reguły głupszy od elit które nimi rządzą, a polskie polityczne elity to ludzie o wyjątkowo niskich kwalifikacjach (chyba że chodzi o nabijanie własnej kiesy), to oznacza że osiągnęliśmy dno. I pukamy w nie od spodu...

Czy naprawdę to takie dobre żeby wszyscy mogli głosować, bez względu na posiadane doświadczenie i wykształcenie? Przecież w ten sposób zdecydowana większość pospólstwa wybiera niekoniecznie tego polityka, który ma ku temu kwalifikacje, tylko tego kto smuklejszy, gładszy i z bujną czupryną. Nawet, jeżeli tak jak obecnie miłościwie nam panujący Prezydent RP - robi rażące błędy ortograficzne we własnym języku rzecz jasna, bo znajomości jakiegokolwiek innego próżno by było wymagać... O dziwo, inne kryteria stosujemy przy wyborze dentysty, hydraulika czy opiekunki do dzieci, żądając odpowiedniego wykształcenia, doświadczenia czy referencji, a zupełnie inne przy wyborze osób które będą decydowały co jest dla nas dobre, a co niekoniecznie. Tymczasem w Polsce przekonuje się że WSZYSCY powinni wziąć udział w wyborach, nawet ci którzy kompletnie nie mają pojęcia o otaczającej ich rzeczywistości.

Jakie może być rozwiązanie? Być może należałoby wprowadzić jakieś egzaminy na wyborcę? Oraz - na polityka? Przecież to niedorzeczne, żeby współdecydować o losach państwa mógł absolutnie każdy, kto tylko osiągnął określony wiek. Głosy do urny powinni wrzucać nie ci, którzy w myśl obowiązujących przepisów są "pełnoletni" i posiadają dowód lub paszport z orzełkiem (w koronie, ale nadal gołym), ale ci, którzy osiągnęli pewien poziom inteligencji. Podobnie z politykami: żeby zostać np. prezydentem wystarczy osiągnąć odpowiedni wiek. Oraz oczywiście przekonać tłuszczę, że jest się lepszym od swoich kontrkandydatów, co akurat w Polsce wcale trudne nie jest, bowiem jak obserwowaliśmy przez ostatnie dwie dekady "ciemny lud kupił" wiele rzeczy kompletnie odległych od rzeczywistości.

Być może sytuacja diametralnie by się zmieniła, gdybyśmy zaczęli wymagać od polityków przygotowania do pełnienia takich funkcji, a od wyborców - minimum inteligencji? Może wprowadźmy obowiązujący dla polityków poziom wykształcenia, oczywiście weryfikowany przez niezależną instytucję (tak, wiem że słowo "niezależny" w Polsce brzmi jak ponury żart), bowiem przy ilości szkół średnich i wyższych jakie się namnożyły w Polsce ich poziom jest wybitnie nierówny? Oraz dla wyborców przynajmniej podstawowe testy sprawdzające iloraz inteligencji? I kto ma IQ poniżej przeciętnej, niech się zajmie czymś innym niż stawianiem znaczków na wyborczych kartach?

Oczywiście zdaję sobie sprawę że być może sam bym się wtedy "nie załapał" do wybierania sobie i innym kto ma nad nami dzierżyć władzę. Ale, na Boga, nie miałbym absolutnie do nikogo pretensji, wiedząc że wyboru dokonali ludzie mądrzejsi ode mnie...

czwartek, 17 marca 2011

Parada w Dniu św. Patryka w Cork 2011

Dzisiaj, tradycyjnie jak co roku w Dniu św. Patryka, w Irlandii odbywają się uroczyste parady. W Cork tegorocznym tematem parady było "Happiness" (Szczęście).

W Paradzie w Cork wzięły udział m.in. dwie polskie grupy: Polska Szkoła i Stowarzyszenie MyCork. W tym roku, podobnie jak w 2008 i w 2010 r., Stowarzyszenie MyCork zostało wybrane najlepszą grupą na paradzie i otrzymało nagrody "Best Overall Entry"!

/Powyżej: fragment Parady w Cork/

/Powyżej: film z całej Parady w Cork. Polska Szkoła w Cork pojawia się w 22:33 minucie filmu, Stowarzyszenie MyCork - w 23 minucie/

Zdjęcia z całej Parady w Cork (słaba jakość, bo robione komórką, ale zawsze coś ;-): http://picasaweb.google.com/poloniawirlandii/ParadaWDniuSwPatrykaWCork2011