Minął miesiąc odkąd Patryczek poszedł do przedszkola. Zaaklimatyzował się szybko, chociaż pierwsze 2 tygodnie nie były łatwe ;-) Teraz chodzi już chętnie, aktywnie uczestniczy we wszystkich zabawach, zajęciach plastycznych, itp.
sobota, 7 października 2023
sobota, 30 września 2023
71 wizyta w Polsce /10/: 19 Kiermasz Pogranicza Kultur
Wybraliśmy się na Mały Rynek w Krakowie, na kolejny Kiermasz Pogranicza Kultur. To coroczne wydarzenie, które promuje rękodzieło i różnorodność kulturową i artystyczną. Można tu zobaczyć m.in.: zabawki z Żywca i Suchej Beskidzkiej, krakowską koronkę klockową, polskie tańce narodowe, występy artystów ludowych, itp.
Poniżej - 19 Kiermasz Pogranicza Kultur na Małym Rynku:
piątek, 29 września 2023
71 wizyta w Polsce /9/: Bardejów na Słowacji
Korzystając z okazji że byliśmy blisko granicy ze Słowacją, wyskoczyliśmy na kilka godzin do Bardejowa, miasteczka wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Piękny, średniowieczny i kompletnie pusty rynek. Gdyby nie turyści z Polski, nie byłoby tam żywej duszy. Nie przyjmują płatności kartą, bo jak powiedział mi właściciel restauracji w której zjedliśmy obiad: "kompletnie im się to nie opłaca". Można płacić tylko gotówką, w euro lub w złotówkach. Na wspomniany obiad, jako lokalne danie, zjadłem zupę czosnkową i ser zapiekany, nic innego "lokalnego" nie było.
Poniżej - kilka zdjęć:
czwartek, 28 września 2023
71 wizyta w Polsce /8/: podróż koleją parową
Będąc w Muszynie wybraliśmy się w podróż koleją retro, gdzie dawne wagony ciągnęła lokomotywa parowa. Takie wagony i lokomotywę pamiętam jeszcze z czasów młodości, teraz - to już jest retro... No cóż, czas nie stoi a rzeka życia - płynie.
No dobrze: na krótkim odcinku pomiędzy Muszyną a Krynicą-Zdrój, uruchomiono taki skład pociągu sprzed kilkudziesięciu lat, jako atrakcję turystyczną. Można pojechać tylko w jedną stronę, jednak zdecydowana większość turystów kupuje również bilet powrotny. Po dojechaniu na miejsce, to jest do Krynicy-Zdroju, mieliśmy20 minut przerwy, w trakcie której lokomotywa przejechała z jednego końca składu na drugi. Czas przejazdu umilał nam pan, ubrany w regionalny strój, który opowiadał o historii tego miejsca, a czasami nawet o poszczególnych mijanych domach.
Poniżej - kilka zdjęć:
środa, 27 września 2023
71 wizyta w Polsce /7/: Ogród Biblijny w Muszynie
W Muszynie znajduje się wyjątkowy ogród, który zachwyca nie tylko pięknem roślin, ale także głębokim przesłaniem. Ogrody Biblijne to miejsce, w którym można poznać historię zbawienia, biblijne symbole i znaczenie roślin.
Ogrody Biblijne powstały w 2015 roku z inicjatywy ks. Pawła Stabacha, proboszcza parafii w Muszynie. Projekt ogrodu przygotowała Zofia Włodarczyk, nauczyciel akademicki Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie i autorka książki „Rośliny biblijne”. Budowa ogrodu została dofinansowana z funduszy unijnych. Ogrody Biblijne zajmują powierzchnię 1,3 ha. Znajdują się przy kościele parafialnym w Muszynie, przy ul. Kościelnej 62.
Ogród podzielony jest na 5 tematycznych części:
I. Ogród historii zbawienia - opowiada historię zbawienia od stworzenia świata po wydarzenia opisane w Apokalipsie św. Jana;
II. Ogród krajobrazów biblijnych - przedstawia geografię Ziemi Świętej, jej charakterystyczne krajobrazy, wybrane sposoby uprawy roli i życia mieszkańców;
III. Winnica Pańska i nauka proroków - przedstawia główne tematy nauczania proroków. Znajduje się tutaj zbudowana z kamienia wieża strażnicza, tłocznia winogron i oliwek i wybrane fragmenty Pisma Świętego dotyczące proroków;
IV. Dziecięcy ogród biblijny - to miejsce w którym dzieci mogą poznać biblijne historie i symbole w przystępny i atrakcyjny sposób;
V. Ogród dla zakochanych - to miejsce w którym można celebrować miłość i znaleźć inspirację do wspólnego życia.
Ogrody Biblijne to miejsce, które warto odwiedzić. To nie tylko piękny ogród, ale także miejsce, w którym można pogłębić swoją wiedzę o Biblii i jej przesłaniu. Zwiedzanie ogrodu jest bezpłatne.
Poniżej - kilka zdjęć:
wtorek, 26 września 2023
71 wizyta w Polsce /6/: Muszyna
Kolejny cel naszej podróży, to Muszyna. Jest to urokliwe uzdrowiskowe miasteczko, Jedną z atrakcji turystycznych jest Ogród Biblijny. Udaliśmy się też w podróż koleją retro, gdzie dawne wagony ciągnie lokomotywa parowa, zjedliśmy obiad w Domu Miodu i Wina, wstąpiliśmy również do Ogrodów Sensorycznych, ale niestety tylko na chwile, bo zrobiło się późno i w dodatku zaczął padać deszcz.
poniedziałek, 25 września 2023
71 wizyta w Polsce /5/: Golgota i Dróżki Różańcowe w Tyliczu
W Tyliczu, w niewielkiej miejscowości w Beskidzie Sądeckim, znajduje się drewniany kościół parafialny z XVII wieku. Świątynia, wzniesiona z inicjatywy ówczesnego biskupa Piotra Tylickiego, zachwyca barokowym wyposażeniem wnętrza. W świątyni znajduje się także portret świętej Barbary, patronki artylerzystów, podarowany kościołowi przez generała Kazimierza Pułaskiego. Uwagę zwraca również rokokowy krucyfiks z drugiej połowy XVIII wieku, późnobarokowa chrzcielnica i barokowe organy.
Tuż obok drewnianego kościoła wznosi się wybudowany w latach 2001–2007 nowy, murowano-ceglany kościół parafialny, podniesiony w 2016 roku do rangi Sanktuarium Matki Bożej Tylickiej Opiekunki Rodzin i Uzdrowienia Chorych. W ołtarzu głównego kościoła znajduje się przeniesiony z drewnianego kościoła obraz Matki Boskiej Tylickiej.
Za tym nowym kościołem pw. Imienia Maryi w Tyliczu wybudowano dróżki różańcowe - kapliczki połączone "dziesiątkami" różańcowymi, nad którymi króluje Golgota. Na wzgórzu umieszczono tablice z cytatami oraz mądrościami ludowymi oraz pomniki m.in. Jana Pawła II, Kardynała Wyszyńskiego, ks. Jerzego Popiełuszki, biskupa Piotra Tylickiego, czy króla Kazimierza Wielkiego. Pomniki i "Golgota" to pomysł prałata ks. Mariana Stacha.
Poniżej: zdęcia kościołów i Dróżek Różańcowych:
niedziela, 24 września 2023
71 wizyta w Polsce /4/: mofeta w Tyliczu
Na obrzeżach Tylicza znajduje się mofeta. Oczywiście od razu się tam wybraliśmy, żeby zobaczyć to rzadkie zjawisko.
Za informacją na tablicy: "Mofeta to naturalny wyrzut dwutlenku węgla z wnętrza ziemi. Występuje tylko w miejscach, gdzie znajdują się szczeliny w skorupie ziemskiej pozwalające na wydobywanie się tego gazu. Dwutlenek węgla jest bezbarwny, bez zapachu i cięższy od powietrza. Wydobywanie się gazu można zauważyć, gdy przechodzi on przez warstwę wody, np. w źródle, oczku wodnym lub dnie potoku. Można też wtedy usłyszeć i zauważyć charakterystyczne bulgotanie.
Znajdująca się tutaj mofeta jest jedną z największych w Karpatach. Składa się z 11 połączonych ze sobą kręgów, 50 "bulgotek" (wyziew przez warstwę wody z charakterystycznym bulgotaniem) i "dychawek" (wyziew suchy). Ilość gazu wydobywająca się z poszczególnych kręgów jest różna, podobnie jak kolor, smak i skład mineralny wody. Pomarańczowe błoto wokół mofety, nazywane rudawką, to zawierająca tlenki żelaza ochra, która strącana jest w postaci koloidalnego osadu ze zmineralizowanej wody.
Jak powstała mofeta? Rejon Krynicy-Zdroju, Tylicza i Muszyny charakteryzuje się skomplikowaną budową geologiczną. Na przełomie paleogenu i neogenu Karpaty wynurzyły się i pofałdowały. Powstały uskoki osadów fliszowych. Rozłamy tektoniczne ułatwiły migrację gazów z wnętrza Ziemi, tworząc mofety takie jak ta i liczne na tych terenach źródła wód mineralnych, często nasyconych dwutlenkiem węgla. W przeszłości wydobywająca się wraz z dwutlenkiem węgla ochra była używana jako naturalny pigment. Pierwsze pisemne informacje o mofecie w Tyliczu pochodzą z XVI wieku. Wydano wtedy przywilej na pozyskiwanie żelaza leśnego dla hamerni, czyli dawnych hut.
W latach 50 XX wieku, właścicielem terenu był Instytut Zootechniki w Krakowie. Mofety zostały wtedy otoczone kręgami w celu pozyskiwania dwutlenku węgla do hodowli alg służących jako pokarm dla bydła. Program został po kilku latach zawieszony ze względu na brak ekonomicznego uzasadnienia takiej hodowli, a mofetę zasypano. W najbliższym otoczeniu mofety można jeszcze zaobserwować resztki betonowych koryt, w których hodowano algi. Pozostała też legenda o tajnym programie badawczym produkcji białka i oczyszczania powietrza na potrzeby lotów kosmicznych, a bulgocąca woda zmieszana z ochrą i błotem nazywana była "zupą Tiereszkowej".
W zagłębieniach terenu, gdzie gromadzi się CO2 wypierający powietrze, można czasami zaobserwować uduszone owady, jaszczurki, chrząszcze i inne, drobne zwierzęta, którym zabrakło tlenu do oddychania oraz sił do ucieczki. To dlatego Łemkowie zamieszkujący niegdyś te tereny wierzyli, że poprzez mofety oddycha piekło."
Poniżej - mofeta w Tyliczu:
sobota, 23 września 2023
71 wizyta w Polsce /3/: weekend w Tyliczu
Wybraliśmy się ponownie do miejscowości Wysowa-Zdrój, żeby odebrać Mamę Agnieszki z sanatorium. Przy okazji tradycyjnie zatrzymaliśmy się na weekend, tym razem w miejscowości Tylicz. Byliśmy również z Angeliką i Łukaszem, więc zarezerwowaliśmy dwa przestronne apartamenty. Przy domu był oczywiście spory plac zabaw a przemiła Gospodyni upiekła nawet dla nas ciasto, i to po jednym na każde mieszkanie ;-)
Poniżej - dom w którym mieszkaliśmy i ciasto naszej Gospodyni:
piątek, 22 września 2023
71 wizyta w Polsce /2/: jeszcze jedna pamiątka z Cork
Wczoraj pisałem o pamiątkach z Irlandii, jakie przywożę naszym bliskim w Polsce, a dzisiaj w sklepie na lotnisku zobaczyłem jeszcze jedną, którą szczyci się hrabstwo Cork: mianowicie takie oto "śniadaniowe pudełko", które zawiera kiełbaski, kaszankę i boczek. Ot, duma narodowa regionu ;-)





























