/Na zdjęciu powyżej: Brian Boru Bridge w Cork/
środa, 30 kwietnia 2008
Mosty w Cork: Brian Boru Bridge
Brian Boru Bridge służy mieszkańcom Cork już prawie wiek: zbudowano go w 1912 r.
Most nazwano imieniem Brian Boru, wielkiego irlandzkiego króla, który żył równo przed tysiącem lat, w związku z obchodami 900 - letniej rocznicy Bitwy pod Clontarf (1014 r.). W trakcie tej bitwy król Brian Boru rozgromił Wikingów, ale sam - poległ...
wtorek, 29 kwietnia 2008
Cork: Saint Luke's Cross
Skrzyżowanie, zwane Saint Luke's Cross, chociaż niepozorne - jest bardzo interesujące.
To w okolicy tego skrzyżowania mieszczą się m.in. pochodzące z XIX w.: Saint Luke’s Church - świątynia "kościoła irlandzkiego", Saint Patrick Hospital, a także O'Keeffes Shop - XIX-wieczny mały irlandzki sklepik spożywczy, w którym zazwyczaj robię codzienne zakupy ;-)
To w okolicy tego skrzyżowania mieszczą się m.in. pochodzące z XIX w.: Saint Luke’s Church - świątynia "kościoła irlandzkiego", Saint Patrick Hospital, a także O'Keeffes Shop - XIX-wieczny mały irlandzki sklepik spożywczy, w którym zazwyczaj robię codzienne zakupy ;-)
/Powyżej: Saint Luke's Cross Toll Booth. Jest to budka, w której niegdyś pobierano opłaty od farmerów wprowadzających na teren miasta swoje zwierzęta: kosztowało to 2 pensy :-)/
poniedziałek, 28 kwietnia 2008
Dublin: hotel i B&B w weekend
Wybierając się do Dublina na weekend pamiętajmy o wcześniejszym zarezerwowaniu hotelu czy B&B. W przeciwnym razie - możemy mieć kłopoty ze znalezieniem noclegu.
W trakcie tygodnia hotele i B&B kuszą klientów atrakcyjnymi zniżkami, ale weekend to okres "żniw": cena za pokój rośnie 2-krotnie, a i tak chętnych z reguły jest więcej niż miejsc.
W Dublinie byłem do tej pory ledwie parę razy, dotychczas zatrzymywałem się w hotelu Isaacs przy Store Street. Przystępna cena, standard nieco wyższy niż w przeciętnym B&B, w hotelu znajduje się restauracja, i - co jest dla mnie również ważne - ten hotel znajduje się w samym centrum miasta.
Dublińskie B&B znajdujące się w centrum jakoś mnie zraziły: w jednym zaproponowano mi za wygórowaną cenę pokój bez łazienki, w drugim - drzwi otworzył mi człowiek wyglądający jak Quasimodo - tytułowy bohater "Dzwonnika z Notre Dame" Wiktora Hugo /i nie chodzi mi o kalectwo, tylko o ogólną niechlujność.../. Na samą myśl o robieniu przez niego śniadania /a z reguły w pensjonatach typu "Bed and Breakfast" śniadanie przygotowuje właściciel, który pełni też rolę portiera, sprzątającego, itp./ - pod jakimiś pozorem wycofałem się.
Niemniej, w czasie weekendu nawet pokoje bez łazienek oferowane przez dublińskich sobowtórów Quasimodo - bez rezerwacji mogą być trudno dostępne. Pamiętajcie o tym ;-)
W trakcie tygodnia hotele i B&B kuszą klientów atrakcyjnymi zniżkami, ale weekend to okres "żniw": cena za pokój rośnie 2-krotnie, a i tak chętnych z reguły jest więcej niż miejsc.
W Dublinie byłem do tej pory ledwie parę razy, dotychczas zatrzymywałem się w hotelu Isaacs przy Store Street. Przystępna cena, standard nieco wyższy niż w przeciętnym B&B, w hotelu znajduje się restauracja, i - co jest dla mnie również ważne - ten hotel znajduje się w samym centrum miasta.
/Powyżej: stoję przed hotelem Isaacs w Dublinie, gdzie z reguły nocuję będąc w tym mieście. Widoczny monument to "Mirror", autorem pomnika, postawionego 9 listopada 2007 r., jest Robert McColgan/
Dublińskie B&B znajdujące się w centrum jakoś mnie zraziły: w jednym zaproponowano mi za wygórowaną cenę pokój bez łazienki, w drugim - drzwi otworzył mi człowiek wyglądający jak Quasimodo - tytułowy bohater "Dzwonnika z Notre Dame" Wiktora Hugo /i nie chodzi mi o kalectwo, tylko o ogólną niechlujność.../. Na samą myśl o robieniu przez niego śniadania /a z reguły w pensjonatach typu "Bed and Breakfast" śniadanie przygotowuje właściciel, który pełni też rolę portiera, sprzątającego, itp./ - pod jakimiś pozorem wycofałem się.
Niemniej, w czasie weekendu nawet pokoje bez łazienek oferowane przez dublińskich sobowtórów Quasimodo - bez rezerwacji mogą być trudno dostępne. Pamiętajcie o tym ;-)
Dublin: Walking on O'Connell Street
Dublin pozytywnie zaskakuje mnie za każdym razem - kiedy tu przyjeżdżam. Tym razem - instalacją w centrum miasta kilku monitorów, na których - w rytm kolejno zaświecanych diod - spacerują schematyczne postacie ;-)
Cały cykl ma tytuł: "Walking on O'Connell Street". Jego autorem jest pochodzący z Londynu Julian Opie (ur. 1958 r.), a "uliczną wystawę" zorganizowało Dublin City Gallery The Hugh Lane.
/Na zdjęciu obok: stoję przed "Suzanne walking" - instalacją znajdującą się przy O'Connell Street w Dublinie/
Cały cykl ma tytuł: "Walking on O'Connell Street". Jego autorem jest pochodzący z Londynu Julian Opie (ur. 1958 r.), a "uliczną wystawę" zorganizowało Dublin City Gallery The Hugh Lane.
/Powyżej: instalacja przy galerii The Hugh Lane/
niedziela, 27 kwietnia 2008
Polskie puby i restauracje w Irlandii: "Polska kuchnia" w Dublinie
Nad jednym z polskich sklepów przy 18 Talbot Street w Dublinie znajduje się bar o jakże wdzięcznej nazwie "Polska Kuchnia", w którym za przystępną cenę można zjeść bardzo dobry obiad ;-)
/Powyżej: odbieram moje zamówienie ;-)/
sobota, 26 kwietnia 2008
Dublin: Jim Larkin Statue
Bardzo charakterystycznym pomnikiem - z tych stojących przy O’Connell Street w Dublinie - jest pomnik mężczyzny wznoszącego do góry ręce. To James Larkin (1874 – 1947), przywódca irlandzkich robotników. Pomnik Jim'a Larkin'a stanął przy przy O’Connell Street w 1977 roku, jego autorem pomnika jest Oisín Kelly (1915 – 1981), irlandzki rzeźbiarz.
James Larkin (znany jako "Big Jim") urodził się w Anglii, gdzie jego rodzice wyemigrowali w poszukiwaniu pracy. Miał ciężkie dzieciństwo - zamiast chodzić do szkoły był zmuszony do podjęcia ciężkiej pracy. W 1907 r. wrócił do Irlandii, gdzie zakładał robotnicze związki zawodowe. W 1913 r. był bohaterem tzw. "The Dublin Lockout" - powszechnego strajku w stolicy. Rok później wyjeżdża do USA, tam angażował się w działalność komunistyczną, za co w 1920 r. trafił do więzienia. Po uwolnieniu w 1923 r. wrócił do Dublina, gdzie zaangażował się w tworzenie organizacji reprezentujących interesy robotników. Działał aktywnie do końca życia.
James Larkin (znany jako "Big Jim") urodził się w Anglii, gdzie jego rodzice wyemigrowali w poszukiwaniu pracy. Miał ciężkie dzieciństwo - zamiast chodzić do szkoły był zmuszony do podjęcia ciężkiej pracy. W 1907 r. wrócił do Irlandii, gdzie zakładał robotnicze związki zawodowe. W 1913 r. był bohaterem tzw. "The Dublin Lockout" - powszechnego strajku w stolicy. Rok później wyjeżdża do USA, tam angażował się w działalność komunistyczną, za co w 1920 r. trafił do więzienia. Po uwolnieniu w 1923 r. wrócił do Dublina, gdzie zaangażował się w tworzenie organizacji reprezentujących interesy robotników. Działał aktywnie do końca życia.
/Powyżej: pomnik Jim'a Larkin'a przy O'Connell Street w Dublinie/
piątek, 25 kwietnia 2008
Dublin: O'Connell Monument
Jednym z najbardziej znanych pomników w Dublinie jest O'Connell Monument - pomnik Daniela O'Connell'a, który otwiera leżącą w sercu Dublina ulicę jego imienia.
Daniel O'Connell, (irl. Dónal Ó Conaill, 1775 - 1847) był przywódcą legalnego ruchu irlandzkiego, adwokatem i politykiem. W 1823 r. utworzył Stowarzyszenie Katolickie, dążące do równouprawnienia katolików i protestantów. W 1841 został wybrany jako pierwszy katolik na burmistrza Dublina.
Pomnik tworzono 18 lat: rozpoczęto w 1864 r., a jego osłonięcie miało miejsce w 1882 r. W międzyczasie zmarł twórca pomnika John Henry Foley. Dzieło dokończył jego pomocnik - Thomas Brock.
Cztery anioły u stóp pomnika mają symbolizować, wg jednych - cztery prowincje Irlandii: Ulster, Munster, Leinster i Connaught, wg innych - cztery cechy: Patriotyzm, Wierność, Odwagę i Krasomówstwo, jakimi odznaczał się O'Connell.
Na kilku figurach znajdujących się na pomniku znajdują się jeszcze... ślady kul wystrzelonych w Powstaniu Wielkanocnym (1916), które - chociaż zakończyło się klęską - obudziło w Irlandczykach ducha patriotyzmu, co w rezultacie doprowadziło do odzyskania przez Irlandię niepodległości w 1921 r.
Z ciekawostek: O'Connell Street w Dublinie którą "otwiera" wyżej opisany pomnik jest jedną z... najszerszych ulic w Europie: jej szerokość wynosi od 46 do 49 metrów :-)
/Powyżej: O'Connell Monument/
Daniel O'Connell, (irl. Dónal Ó Conaill, 1775 - 1847) był przywódcą legalnego ruchu irlandzkiego, adwokatem i politykiem. W 1823 r. utworzył Stowarzyszenie Katolickie, dążące do równouprawnienia katolików i protestantów. W 1841 został wybrany jako pierwszy katolik na burmistrza Dublina.
Pomnik tworzono 18 lat: rozpoczęto w 1864 r., a jego osłonięcie miało miejsce w 1882 r. W międzyczasie zmarł twórca pomnika John Henry Foley. Dzieło dokończył jego pomocnik - Thomas Brock.
Cztery anioły u stóp pomnika mają symbolizować, wg jednych - cztery prowincje Irlandii: Ulster, Munster, Leinster i Connaught, wg innych - cztery cechy: Patriotyzm, Wierność, Odwagę i Krasomówstwo, jakimi odznaczał się O'Connell.
Na kilku figurach znajdujących się na pomniku znajdują się jeszcze... ślady kul wystrzelonych w Powstaniu Wielkanocnym (1916), które - chociaż zakończyło się klęską - obudziło w Irlandczykach ducha patriotyzmu, co w rezultacie doprowadziło do odzyskania przez Irlandię niepodległości w 1921 r.
Z ciekawostek: O'Connell Street w Dublinie którą "otwiera" wyżej opisany pomnik jest jedną z... najszerszych ulic w Europie: jej szerokość wynosi od 46 do 49 metrów :-)
czwartek, 24 kwietnia 2008
Dublin: National Gallery of Ireland
National Gallery of Ireland powstała w 1854 r. Obecnie znajduje się w niej co najmniej kilkanaście tysięcy eksponatów. George Bernard Shaw stwierdził, że swoje wykształcenie zawdzięcza National Gallery, z wdzięczności przepisał jej 1/3 majątku.
National Gallery of Ireland wzięła swój początek z Wystawy Dublińskiej w 1853 r. Wystawę zorganizowano dokładnie na miejscu dzisiejszego gmachu galerii - a dochód z niej przeznaczono na zakup obrazów. Rok później, w 1854 r., podjęto decyzję o budowie Narodowej Galerii Irlandii.
Początkowo galeria posiadała 125 obrazów, w chwili obecnej znajduje się w niej co najmniej kilkanaście tysięcy eksponatów. Budynek galerii składa się z czterech skrzydeł, z których ostatnie, Millenium, wybudowano w 2002 r.
George Bernard Shaw, irlandzki pisarz, stwierdził, że National Gallery wpłynęła na całe jego życie: "w wieku młodzieńczym całe dnie spędzałem na chodzeniu po galerii, dzięki czemu nauczyłem się doceniać sztukę". Z wdzięczności - w swoim testamencie przeznaczył 1/3 swojego majątku na rzecz galerii.
National Gallery of Ireland w Dublinie mieści się przy Merrion Square West i Clare Street.
/Powyżej: National Gallery of Ireland/
National Gallery of Ireland wzięła swój początek z Wystawy Dublińskiej w 1853 r. Wystawę zorganizowano dokładnie na miejscu dzisiejszego gmachu galerii - a dochód z niej przeznaczono na zakup obrazów. Rok później, w 1854 r., podjęto decyzję o budowie Narodowej Galerii Irlandii.
Początkowo galeria posiadała 125 obrazów, w chwili obecnej znajduje się w niej co najmniej kilkanaście tysięcy eksponatów. Budynek galerii składa się z czterech skrzydeł, z których ostatnie, Millenium, wybudowano w 2002 r.
George Bernard Shaw, irlandzki pisarz, stwierdził, że National Gallery wpłynęła na całe jego życie: "w wieku młodzieńczym całe dnie spędzałem na chodzeniu po galerii, dzięki czemu nauczyłem się doceniać sztukę". Z wdzięczności - w swoim testamencie przeznaczył 1/3 swojego majątku na rzecz galerii.
National Gallery of Ireland w Dublinie mieści się przy Merrion Square West i Clare Street.
środa, 23 kwietnia 2008
Dublin: Trinity College
Trinity College jest najstarszym uniwersytetem w Irlandii. Założyła go w 1592 r. królowa Anglii Elżbieta I. Przez kolejnych 250 lat była to jedyna wyższa uczelnia w Irlandii.
Trinity College (Uczelnia Świętej Trójcy) powstała na terenie skonfiskowanym przez państwo klasztorowi p.w. Wszystkich Świętych. Miała kształcić młodzież w duchu protestantyzmu i aż do 1966 r. studiujący na niej katolicy musieli starać się u arcybiskupa o specjalną dyspensę, pod groźbą ekskomuniki. Budynki Trinity College to perły architektury tworzonej poprzez stulecia przez wybitnych architektów.
Na terenie Trinity College znajduje się również sporo dzieł sztuki: powyżej - "Sphere with Sphere", której autorem jest Arnaldo Pomodoro, znany włoski rzeźbiarz (ur. 1926 r.). W głębi: Trinity College Museum Building zbudowany w latach 1853-57. Z kolei w należącej do uniwersytetu Old Library - jest przechowywana znana Księga z Kells (Book of Kells).
Trinity College (Uczelnia Świętej Trójcy) powstała na terenie skonfiskowanym przez państwo klasztorowi p.w. Wszystkich Świętych. Miała kształcić młodzież w duchu protestantyzmu i aż do 1966 r. studiujący na niej katolicy musieli starać się u arcybiskupa o specjalną dyspensę, pod groźbą ekskomuniki. Budynki Trinity College to perły architektury tworzonej poprzez stulecia przez wybitnych architektów.
wtorek, 22 kwietnia 2008
Dublin: Book of Kells i Trinity College Library
Przechowywana w Trinity College Księga z Kells (Book of Kells) jest bogato ilustrowanym manuskryptem z około 800 roku, zawierającym treść Ewangelii. Wielu historyków uważa Księgę z Kells za najwybitniejsze dzieło średniowiecznej sztuki sakralnej. Po obejrzeniu Księgi z Kells przechodzimy do Long Room - jest to największa jednosalowa biblioteka w Europie, w której możemy także zobaczyć słynną Brian Boru Harp. To właśnie ta harfa stała się irlandzkim symbolem narodowym.
Księga wzięła swą nazwę od opactwa w Kells,leżącego w hrabstwie Meath w Irlandii. W tym opactwie manuskrypt był przechowywany przez większość średniowiecza. Natomiast dokładne określenie miejsca powstania manuskryptu jest sporne. Księga z Kells została przekazana Trinity College w 1661 i od tamtej pory za wyjątkiem czterech wystaw czasowych (ostatniej - w 2000 r.) nigdy nie opuściła uniwersyteckiej biblioteki. Od XIX w. jest przedmiotem stałej ekspozycji w Starej Bibliotece (Old Library) Trinity College.
Obecnie Księgę z Kells można obejrzeć w oszkolonej gablocie, przy nikłym świetle, pod czujnym okiem strażników . Oczywiście - obowiązuje całkowity i rygorystycznie przestrzegany zakaz robienia fotografii. Pomimo tego, zobaczenie księgi liczącej ponad 1200 lat naprawdę robi wrażenie...
Księdze z Kells poświęcono oddzielną, dość sporą wystawę, na której możemy zobaczyć w dużym powiększeniu poszczególne strony księgi, jej iluminacje a nawet poszczególne litery. Dodatkowo możemy obejrzeć film pokazujący pracę średniowiecznego kaligrafa.
Z ciekawostek, za Wikipedią: "Tekst księgi różni się w pewnym stopniu od uznanej wersji ewangelii. (...) Fragment Mat.10:34b powinien brzmieć: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Jednak zamiast słowa "gladium" oznaczającego "miecz", w Księdze z Kells widnieje słowo "gaudium" czyli "radość". Cały fragment obecny w księdze znaczyłby więc: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale radość."
Po obejrzeniu Księgi z Kells przechodzimy do tzw. Long Room - jest to największa jednosalowa biblioteka w Europie: ma 64 m długości i 12,20 m szerokości. W 1859 r. wzniesiono w tej sali sufit beczkowy. W Long Room możemy także zobaczyć słynną Brian Boru Harp: jest to pochodząca z XIV-XV w. harfa. To właśnie ta harfa stała się irlandzkim symbolem narodowym.
/Na zdjęciu: wejście do Old Library w Trinity College, gdzie znajduje się wystawa poświęcona Book of Kells - na której sama Księga jest głównym eksponatem/
Księga wzięła swą nazwę od opactwa w Kells,leżącego w hrabstwie Meath w Irlandii. W tym opactwie manuskrypt był przechowywany przez większość średniowiecza. Natomiast dokładne określenie miejsca powstania manuskryptu jest sporne. Księga z Kells została przekazana Trinity College w 1661 i od tamtej pory za wyjątkiem czterech wystaw czasowych (ostatniej - w 2000 r.) nigdy nie opuściła uniwersyteckiej biblioteki. Od XIX w. jest przedmiotem stałej ekspozycji w Starej Bibliotece (Old Library) Trinity College.
Obecnie Księgę z Kells można obejrzeć w oszkolonej gablocie, przy nikłym świetle, pod czujnym okiem strażników . Oczywiście - obowiązuje całkowity i rygorystycznie przestrzegany zakaz robienia fotografii. Pomimo tego, zobaczenie księgi liczącej ponad 1200 lat naprawdę robi wrażenie...
Księdze z Kells poświęcono oddzielną, dość sporą wystawę, na której możemy zobaczyć w dużym powiększeniu poszczególne strony księgi, jej iluminacje a nawet poszczególne litery. Dodatkowo możemy obejrzeć film pokazujący pracę średniowiecznego kaligrafa.
Z ciekawostek, za Wikipedią: "Tekst księgi różni się w pewnym stopniu od uznanej wersji ewangelii. (...) Fragment Mat.10:34b powinien brzmieć: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Jednak zamiast słowa "gladium" oznaczającego "miecz", w Księdze z Kells widnieje słowo "gaudium" czyli "radość". Cały fragment obecny w księdze znaczyłby więc: Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale radość."
/Na zdjęciu: Long Room/
Po obejrzeniu Księgi z Kells przechodzimy do tzw. Long Room - jest to największa jednosalowa biblioteka w Europie: ma 64 m długości i 12,20 m szerokości. W 1859 r. wzniesiono w tej sali sufit beczkowy. W Long Room możemy także zobaczyć słynną Brian Boru Harp: jest to pochodząca z XIV-XV w. harfa. To właśnie ta harfa stała się irlandzkim symbolem narodowym.
/Na zdjęciu: Brian Boru Harp/
Subskrybuj:
Posty (Atom)






