Najbliższy tydzień spędzę w Polsce :-)
Na forum MyCork jeden z użytkowników skomentował moja poprzednią wizytę w Polsce stwierdzając, że chyba jestem pechowcem, jeżeli chodzi o loty z i do kraju, bo ciągle stykam się z nietypowymi sytuacjami w czasie podróży. No cóż, jeżeli faktycznie tak jest, to pech mnie nie opuszczał i tym razem ;-)
Najpierw, na lotnisku w Cork - potworny tłok przed bramką do samolotu. Teoretycznie miały być dwie kolejki: dla tych z pierwszeństwem i pozostałych. Zdecydowana większość stanęła w kolejce dla tych z pierwszeństwem, a kiedy zostali poproszeni o przejście do właściwej kolejki - po prostu odsunęli dzielące barierki i zrobili totalne zamieszanie. Matki z dziećmi dosłownie przepychały się wśród ludzi, którzy też wcale nie byli skłonni do przepuszczenia ich.
Dalej też ciekawie: siedzący w sąsiednim rzędzie Rodak, pijany już w momencie wejścia do samolotu, natychmiast złożył zamówienie na whisky i piwo i rozpoczął konwersację z siedzącymi nieopodal Irlandczykami. Najpierw, po angielsku, opowiadał im o walorach polskiego piwa, a niedługo potem, już po polsku, sklął ich w żywy kamień wyzywając od "tępych Iroli", zresztą ku uciesze współpasażerów. Obsługa, którą stanowiło dwóch stewardów, nie reagowała, mało tego - bez szemrania realizowała jego kolejne zamówienia na alkohol.
Kolejny etap podróży: bus z lotniska w Katowicach - Pyrzowicach do Krakowa. Odjechał z ponad godzinnym opóźnieniem "bo musimy poczekać na przylot jeszcze jednego samolotu"... Po przyjeździe do Krakowa okazało się, że jednej z pasażerek ktoś... ukradł torbę. Kobieta pobiegła natychmiast za oddalającymi się pasażerami, ale - szukaj wiatru w polu. Jak to się stało, nie mam pojęcia, teoretycznie taka sytuacja nie miała prawa się wydarzyć, spotykam się z czymś takim po raz pierwszy...
Na końcu taksówka, której kierowca opowiada mi o morderstwie jakie właśnie miało miejsce w Krakowie: jeden młody człowiek wbił drugiemu nóż prosto w serce. Powód? Potrącili się na chodniku przy mijaniu...
No, to jestem w kRAJu...
środa, 30 czerwca 2010
wtorek, 29 czerwca 2010
Duszpasterstwo Polskie w Irlandii pomaga powodzianom w Polsce
W całej Irlandii w tzw. "polskich kościołach" (czyli tych, gdzie odbywają się msze w j. polskim) właśnie dobiega końca zbiórka darów dla powodzian, zarówno w postaci niezbędnych przedmiotów jak i datków pieniężnych.
/Na zdjęciu: rzeczy dla powodzian ofiarowane przez Rodaków w Cork złożone w sale kościoła oo. Augustianów w Cork/
Nie inaczej jest też w Cork. Przez cały czerwiec przed i po polskich mszach w St. Augustine's Church można było przekazać różnego rodzaju rzeczy. Oprócz tego w niedzielę, 13 czerwca b.r., w kościele odbyła się zbiórka pieniędzy na powodzian. Jak powiedział ks. Piotr Galus, podczas kwesty w kościele zebrano ponad 3 tysiące euro, dodatkowo oo. Augustianie przekazali ze swoich środków 500 euro.
Wszystkie rzeczy i datki zostaną przekazane do Dublina a stamtąd do Caritasu w Polsce, który zajmie się dystrybucją przesłanych środków wśród ofiar powodzi.
/Na zdjęciu: rzeczy dla powodzian ofiarowane przez Rodaków w Cork złożone w sale kościoła oo. Augustianów w Cork/Nie inaczej jest też w Cork. Przez cały czerwiec przed i po polskich mszach w St. Augustine's Church można było przekazać różnego rodzaju rzeczy. Oprócz tego w niedzielę, 13 czerwca b.r., w kościele odbyła się zbiórka pieniędzy na powodzian. Jak powiedział ks. Piotr Galus, podczas kwesty w kościele zebrano ponad 3 tysiące euro, dodatkowo oo. Augustianie przekazali ze swoich środków 500 euro.
Wszystkie rzeczy i datki zostaną przekazane do Dublina a stamtąd do Caritasu w Polsce, który zajmie się dystrybucją przesłanych środków wśród ofiar powodzi.
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Jacek Komuda w Cork
Jacek Komuda, pisarz, historyk, autor powieści i opowiadań historycznych osadzonych w realiach XVII wieku, gościł w Cork. W miniony weekend pisarz podpisywał swoje książki w Saloniku Prasowy "BaDaCZ".
Pisarz, odziany w tradycyjny XVII-wieczny strój polskiego szlachcica wraz z szablą u boku, budził spore zainteresowanie wśród klientów - i przechodniów. Jacek Komuda wziął także udział jako Gość Specjalny w XXVIII "Rozmowach nieKontrolowanych" organizowanych przez Stowarzyszenie MyCork.
Pisarz, odziany w tradycyjny XVII-wieczny strój polskiego szlachcica wraz z szablą u boku, budził spore zainteresowanie wśród klientów - i przechodniów. Jacek Komuda wziął także udział jako Gość Specjalny w XXVIII "Rozmowach nieKontrolowanych" organizowanych przez Stowarzyszenie MyCork.
niedziela, 27 czerwca 2010
III Kurs Fotografii z MyCork (3)
Na trzecie zajęcia naszej bieżącej edycji "Kursu Fotografii z MyCork" prowadzący kurs Vito Werner zaprosił dwie modelki, Klaudię i Laurę, dzięki czemu uczestnicy kursu mogli w praktyce przećwiczyć wykonywanie portretu przy świetle zastanym.
Dzięki dwóm modelkom można było uczestników zajęć podzielić na dwie grupy, przez co każdy miał wystarczająco dużo czasu na wykonanie dowolnej ilości zdjęć. Na kolejnych zajęciach uczestnicy również będą ćwiczyli wykonywanie portretów, tym razem z użyciem jednej i dwóch lamp studyjnych.
/Na zdjęciu: uczestnicy zajęć/
Dzięki dwóm modelkom można było uczestników zajęć podzielić na dwie grupy, przez co każdy miał wystarczająco dużo czasu na wykonanie dowolnej ilości zdjęć. Na kolejnych zajęciach uczestnicy również będą ćwiczyli wykonywanie portretów, tym razem z użyciem jednej i dwóch lamp studyjnych.
sobota, 26 czerwca 2010
XXVIII Rozmowy (nie)Kontrolowane
W sobotę, 26 czerwca b.r., miały miejsce XXVIII "Rozmowy nieKontrolowane" organizowane przeze mnie w ramach projektu Stowarzyszenie MyCork. Tym razem naszym Gościem Specjalnym był Jacek Komuda, pisarz, który wystąpił w tradycyjnym XVII-wiecznym stroju polskiego szlachcica.
Jacek Lech Komuda (ur. 23 czerwca 1972) – pisarz, z wykształcenia historyk. Zafascynowany jest historią Rzeczypospolitej szlacheckiej, autor powieści i opowiadań historycznych osadzonych w realiach XVII wieku. Bohaterem wielu jego opowiadań i powieści jest Jacek Dydyński – małopolski szlachcic-awanturnik. Jest współautorem gry fabularnej Dzikie Pola oraz scenariusza do gier komputerowych Wiedźmin i Earth 2160. Był redaktorem miesięcznika o grach komputerowych „Gamestar”, pracował również w „Clicku!” i „Komputer Świat Gry”. W trakcie "Rozmów..." mogliśmy podyskutować m.in. książkach Autora, o historii Polski, o dawnych tradycjach szlacheckich, o współczesnych rekonstrukcjach dawnych bitew, itp.
Jacek Lech Komuda (ur. 23 czerwca 1972) – pisarz, z wykształcenia historyk. Zafascynowany jest historią Rzeczypospolitej szlacheckiej, autor powieści i opowiadań historycznych osadzonych w realiach XVII wieku. Bohaterem wielu jego opowiadań i powieści jest Jacek Dydyński – małopolski szlachcic-awanturnik. Jest współautorem gry fabularnej Dzikie Pola oraz scenariusza do gier komputerowych Wiedźmin i Earth 2160. Był redaktorem miesięcznika o grach komputerowych „Gamestar”, pracował również w „Clicku!” i „Komputer Świat Gry”. W trakcie "Rozmów..." mogliśmy podyskutować m.in. książkach Autora, o historii Polski, o dawnych tradycjach szlacheckich, o współczesnych rekonstrukcjach dawnych bitew, itp.
/Powyżej: uczestnicy XXVIII "Rozmów..."/
piątek, 25 czerwca 2010
Prezentacja dla MyCork
Członkowie Stowarzyszenia MyCork podjęli decyzję o konieczności opracowania profesjonalnej prezentacji dla naszego stowarzyszenia. Podczas spotkania ustaliliśmy ogólne zarysy tego projektu.
Projekt będzie koordynował Grzegorz Rękas, który był m.in. Gościem Specjalnym IX "Rozmów nieKontrolowanych", oraz prowadził I Kurs Fotografii z MyCork.
Projekt będzie koordynował Grzegorz Rękas, który był m.in. Gościem Specjalnym IX "Rozmów nieKontrolowanych", oraz prowadził I Kurs Fotografii z MyCork.
czwartek, 24 czerwca 2010
Biblia w breloczku
Ostatnio w jednym ze sklepów w Cork, i to bynajmniej nie z dewocjonaliami, natknąłem się na miniaturkę Biblii, którą można nosić w breloczku do kluczy.
/Powyżej: Biblia w breloczku/
/Powyżej: Biblia w breloczku/
Swego czasu, będąc w Knock, byłem zaskoczony ilością i asortymentem sklepów - tym razem już z dewocjonaliami - jakie się tam znajdują. Było tam chyba wszystko, co tylko można w jakikolwiek sposób powiązać z religią. Ale Biblii w breloczku - jeszcze nie widziałem.
Czy w ten sposób nie spłycamy aby pewnych rzeczy?
Czy w ten sposób nie spłycamy aby pewnych rzeczy?
środa, 23 czerwca 2010
Love Irish Food
Pisałem już w notce "100% Irish?" o tym, że Irlandczycy preferują wyroby irlandzkie, a przynajmniej - za takie się podające ;-)
Jak widać, umiłowanie tego co irlandzkie staje się coraz bardziej widoczne: na zdjęciu obok - dżem truskawkowy z naklejką "Love Irish Food", jaki kupiłem w moim sklepiku "na rogu".
A sam dżem, trzeba przyznać, bardzo dobry ;-)
Jak widać, umiłowanie tego co irlandzkie staje się coraz bardziej widoczne: na zdjęciu obok - dżem truskawkowy z naklejką "Love Irish Food", jaki kupiłem w moim sklepiku "na rogu".A sam dżem, trzeba przyznać, bardzo dobry ;-)
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" koncertował w Cork
Na zaproszenie Stowarzyszenia MyCork przyleciał do Cork chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł", aby koncertować dla uczczenia 200-rocznicy urodzin Fryderyka Chopina.
Chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" został założony w 1994 r. z inicjatywy obecnego dyrygenta Jerzego Fischbacha, w celu upowszechniania wartościowej muzyki chóralnej. Chór skupia przedstawicieli różnych zawodów, którzy udzielają się w nim wolontaryjnie.
Chór przyleciał 13 b.m., w niedzielę, a w poniedziałek miałem przyjemność oprowadzić jego członków po Cork. M.in. wstąpiliśmy do St. Augustine's Church, gdzie niejako "z marszu" odbyła się próba.
Od worku do czwartku członkowie chóru brali udział w wycieczkach zorganizowanych przy pomocy Stowarzyszenia MyCork. Byli m.in. w Cobh, na Klifach Moheru i na Ring of Kerry.
W piątek, 18 b.m. w Cork Vision Centre odbył się pierwszy z czterech koncertów chóru w Cork. Koncert trwał ponad godzinę, mogliśmy posłuchać rewelacyjnego wykonania utworów wielu polskich - i nie tylko - twórców.
W sobotę, 19 b.m., w Saint Fin Barre’s Cathedral miał miejsce drugi koncert, w trakcie którego oprócz pieśni różnych twórców, mogliśmy także posłuchać utworów fortepianowych Fryderyka Chopina.
Tego samego dnia chór wziął udział także w oprawie Mszy Św. w języku angielskim w St. Augustine's Church przy Washington Street. Ostatni występ w Cork miał miejsce w niedzielę, 20 b.m., w trakcie - i bezpośrednio po - porannej Mszy Św. w języku polskim również w St. Augustine's Church.
Poniżej: film z fragmentami koncertów chóru w Cork:
Chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" został założony w 1994 r. z inicjatywy obecnego dyrygenta Jerzego Fischbacha, w celu upowszechniania wartościowej muzyki chóralnej. Chór skupia przedstawicieli różnych zawodów, którzy udzielają się w nim wolontaryjnie.
Chór przyleciał 13 b.m., w niedzielę, a w poniedziałek miałem przyjemność oprowadzić jego członków po Cork. M.in. wstąpiliśmy do St. Augustine's Church, gdzie niejako "z marszu" odbyła się próba.
/Powyżej: członkowie chóru przed Reedpod w Cork/
Od worku do czwartku członkowie chóru brali udział w wycieczkach zorganizowanych przy pomocy Stowarzyszenia MyCork. Byli m.in. w Cobh, na Klifach Moheru i na Ring of Kerry.
W piątek, 18 b.m. w Cork Vision Centre odbył się pierwszy z czterech koncertów chóru w Cork. Koncert trwał ponad godzinę, mogliśmy posłuchać rewelacyjnego wykonania utworów wielu polskich - i nie tylko - twórców.
/Powyżej: chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" w Cork Vision Centre/
W sobotę, 19 b.m., w Saint Fin Barre’s Cathedral miał miejsce drugi koncert, w trakcie którego oprócz pieśni różnych twórców, mogliśmy także posłuchać utworów fortepianowych Fryderyka Chopina.
/Powyżej: chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" w Saint Fin Barre’s Cathedral/
Tego samego dnia chór wziął udział także w oprawie Mszy Św. w języku angielskim w St. Augustine's Church przy Washington Street. Ostatni występ w Cork miał miejsce w niedzielę, 20 b.m., w trakcie - i bezpośrednio po - porannej Mszy Św. w języku polskim również w St. Augustine's Church.
/Powyżej: chór "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" w St. Augustine's Church/
Poniżej: film z fragmentami koncertów chóru w Cork:
niedziela, 20 czerwca 2010
Polacy w Cork wybierają Prezydenta RP
Dzisiaj Polacy w Irlandii, podobnie jak w Polsce, wybierają Prezydenta RP.
W samo południe pojawiłem się w lokalu wyborczym w Cork - tylko i wyłącznie w charakterze przewodnika - wraz z członkami chóru "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" który koncertował w Cork, a do Polski odlatuje dzisiaj wieczorem, więc siłą rzeczy jego członkowie nie mogliby głosować w Polsce.
W Cork są dwie komisje, chociaż obydwie znajdują się w tym samym lokalu. W tym czasie kiedy tam byłem, głosowanie przebiegała sprawnie, kolejek nie było.
Lokal wyborczy w Cork mieści się w hotelu Montenotte przy Middle Glanmire Road. Trafić łatwo, dzięki kartkom ze strzałkami, oraz plakatom jednego z kandydatów, którymi upstrzono chyba wszystkie mury w pobliżu hotelu.
-----------------------
Dopisek z 21.06.b.r.:
Na portalu MyCork.org podano oficjalne wyniki głosowania w komisjach wyborczych w Cork: oddano 1934 ważne głosy (czyli nawet szacunkowo zdecydowana większość Polaków mieszkających w Cork nie wzięła udziału w wyborach), przy czym: Bronisław Komorowski otrzymał 1115 głosów (57,65%) Jarosław Kaczyński: 381 (19,70%), Grzegorz Napieralski: 220 (11,38%), Janusz Korwin Mikke: 121 (6,26%), Andrzej Olechowski: 64 (3,31%), Marek Jurek: 16 (0,83%), Waldemar Pawlak: 6 (0,31%), Andrzej Lepper: 4 (0,21%), Bogusław Ziętek: 4 (0,21%), Kornel Morawiecki: 3 głosy (0,16%).
W całej Irlandii zagłosowało 12098 Polaków, czyli ok. 5-10% mieszkających tutaj Rodaków. Z tego co mi wiadomo, część osób odstąpiła od rejestracji do wyborów wskutek żądania podania bardzo szczegółowych informacji o sobie, m.in. łącznie z adresami w Polsce i za granicą.
Dopisek z 07.07. b.r.:
A jak to wyglądała druga tura w skali Irlandii? Info za Ambasadą RP:
W II turze największe poparcie wśród Polaków głosujących w Irlandii uzyskał Bronisław Komorowski (11 285 głosów), co stanowi ok. 78% wszystkich oddanych głosów. Jarosław Kaczyński uzyskał 3 256 głosów, tj. ok. 22%.
/Powyżej: informacja przed wejściem do lokalu wyborczy w hotelu Montenotte w Cork/
W samo południe pojawiłem się w lokalu wyborczym w Cork - tylko i wyłącznie w charakterze przewodnika - wraz z członkami chóru "Poznańscy Madrygaliści im. Wacława z Szamotuł" który koncertował w Cork, a do Polski odlatuje dzisiaj wieczorem, więc siłą rzeczy jego członkowie nie mogliby głosować w Polsce.
Powyżej: członkinie jednej z dwóch komisji wyborczych w Cork/
W Cork są dwie komisje, chociaż obydwie znajdują się w tym samym lokalu. W tym czasie kiedy tam byłem, głosowanie przebiegała sprawnie, kolejek nie było.
/Powyżej: głosowanie w hotelu Montenotte w Cork/
Lokal wyborczy w Cork mieści się w hotelu Montenotte przy Middle Glanmire Road. Trafić łatwo, dzięki kartkom ze strzałkami, oraz plakatom jednego z kandydatów, którymi upstrzono chyba wszystkie mury w pobliżu hotelu.
-----------------------
Dopisek z 21.06.b.r.:
Na portalu MyCork.org podano oficjalne wyniki głosowania w komisjach wyborczych w Cork: oddano 1934 ważne głosy (czyli nawet szacunkowo zdecydowana większość Polaków mieszkających w Cork nie wzięła udziału w wyborach), przy czym: Bronisław Komorowski otrzymał 1115 głosów (57,65%) Jarosław Kaczyński: 381 (19,70%), Grzegorz Napieralski: 220 (11,38%), Janusz Korwin Mikke: 121 (6,26%), Andrzej Olechowski: 64 (3,31%), Marek Jurek: 16 (0,83%), Waldemar Pawlak: 6 (0,31%), Andrzej Lepper: 4 (0,21%), Bogusław Ziętek: 4 (0,21%), Kornel Morawiecki: 3 głosy (0,16%).
W całej Irlandii zagłosowało 12098 Polaków, czyli ok. 5-10% mieszkających tutaj Rodaków. Z tego co mi wiadomo, część osób odstąpiła od rejestracji do wyborów wskutek żądania podania bardzo szczegółowych informacji o sobie, m.in. łącznie z adresami w Polsce i za granicą.
Dopisek z 07.07. b.r.:
A jak to wyglądała druga tura w skali Irlandii? Info za Ambasadą RP:
W II turze największe poparcie wśród Polaków głosujących w Irlandii uzyskał Bronisław Komorowski (11 285 głosów), co stanowi ok. 78% wszystkich oddanych głosów. Jarosław Kaczyński uzyskał 3 256 głosów, tj. ok. 22%.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







