/Powyżej: Cloughowrish Stone/
sobota, 18 listopada 2017
Cloughowrish Stone
Nieopodal Lemybrien, małej wioski w hrabstwie Waterford, znajduje się Cloughowrish Stone, uważany za największy w Irlandii głaz narzutowy. Najprawdopodobniej ten fragment skały został przeniesiony przez lodowiec z gór Knockmealdown lub Comeragh.
piątek, 17 listopada 2017
Wystawa okładek "Cork Holly Bough"
W St. Peter's Cork ma obecnie miejsce m.in. wystawa okładek "Cork Holly Bough", świątecznego periodyku wydawanego co roku w okolicach Świąt Bożego Narodzenia, już od 120 lat.
Takie mam wrażenie, że im bliżej czasów współczesnych tym na okładkach coraz mniej religijnych akcentów, pomimo - że o Boże Narodzenie przecież chodzi. Na wystawie nie ma wszystkich okładek niemniej: ostatnia którą można zaklasyfikować jako religijną pochodzi z 2001 roku i przedstawia współczesny obraz ze Świętą Rodziną. Ostatnie lata to już kompletna sekularyzacja: w zeszłym roku była to grupka ludzi z prezentami a w tym, to, uwaga, Diabelskie Koło /!/ i gdzieś tam w rogu lecący po niebie św. Mikołaj z saniami zaprzężonymi w renifery. Przy czym ze Św. Mikołajem, biskupem Miry, nic wspólnego ten cudak nie ma...
No cóż, jest jak jest. Sobie na pamiątkę - okładka z 1971 roku, roku moich urodzeń, na której przedstawiono witraż który wykonał Harry Clarke a który pochodzi z kościoła św. Patryka w Bandon:
Takie mam wrażenie, że im bliżej czasów współczesnych tym na okładkach coraz mniej religijnych akcentów, pomimo - że o Boże Narodzenie przecież chodzi. Na wystawie nie ma wszystkich okładek niemniej: ostatnia którą można zaklasyfikować jako religijną pochodzi z 2001 roku i przedstawia współczesny obraz ze Świętą Rodziną. Ostatnie lata to już kompletna sekularyzacja: w zeszłym roku była to grupka ludzi z prezentami a w tym, to, uwaga, Diabelskie Koło /!/ i gdzieś tam w rogu lecący po niebie św. Mikołaj z saniami zaprzężonymi w renifery. Przy czym ze Św. Mikołajem, biskupem Miry, nic wspólnego ten cudak nie ma...
No cóż, jest jak jest. Sobie na pamiątkę - okładka z 1971 roku, roku moich urodzeń, na której przedstawiono witraż który wykonał Harry Clarke a który pochodzi z kościoła św. Patryka w Bandon:
/Powyżej: okładka z 1971 roku/
czwartek, 16 listopada 2017
Cork Film Festival 2017
Od 10 do 19 listopada b.r. trwa 62 Cork Film Festival. O samym festiwalu pisałem już 2 lata temu TUTAJ. W tym roku wybrałem się do kina Gate na trzecią serię pokazu irlandzkich filmów krótkometrażowych, tj. dziewięć filmów pod wspólnym tytułem: "Poetic Voices".
/Powyżej: w kinie Gate, przed pokazem/
środa, 15 listopada 2017
Rogale świętomarcińskie - w Irlandii
W Poznaniu z okazji Dnia Świętego Marcina tradycyjnie przygotowuje się rogale świętomarcińskie. Wczoraj gościliśmy u naszych przyjaciół którzy pochodzą z tego miasta i mieliśmy okazję skosztowania takich rogali, własnoręcznie przygotowanych przez panią domu. Poprzednio, pierwszy i ostatni raz, jedliśmy je w, a jakże, Poznaniu, a tutaj proszę - można je skosztować również w, nazwijmy to - hrabstwie Tipperary ;-) Dodam, że wszystkie składniki na takie rogale, łącznie z białym makiem, zostały kupione tutaj.
/Powyżej: "mój" rogal świętomarciński/
wtorek, 14 listopada 2017
Pomnik Chrystusa Króla w Glen of Aherlow
W 1950 roku, w czasie Roku Świętego obchodzony podczas pontyfikatu papieża Piusa XII jako Rok Pokoju, na wzgórzu w Glen of Aherlow ustawiono figurę Chrystusa Króla.
Przedstawiono ją w geście błogosławieństwa - dla całej okolicy, mieszkańców i przechodniów. Tradycją było przychodzenie wiernych w to miejsce w ostatnią niedzielę każdego roku, żeby się pomodlić. W 1975 figura została zastąpioną przez tę znajdującą się tutaj obecnie. Obydwie figury zostały wykonane przez Niff Brothers z Cork. Biała figura naturalnej wielkości stoi na cokole z wapienia z Kilkenny, schody przy figurze pochodzą z wyspy Achill a podstawę monumentu wykonano z miejscowego piaskowca. Z tego miejsca rozpościera się piękny widok na góry Galtee.
Przedstawiono ją w geście błogosławieństwa - dla całej okolicy, mieszkańców i przechodniów. Tradycją było przychodzenie wiernych w to miejsce w ostatnią niedzielę każdego roku, żeby się pomodlić. W 1975 figura została zastąpioną przez tę znajdującą się tutaj obecnie. Obydwie figury zostały wykonane przez Niff Brothers z Cork. Biała figura naturalnej wielkości stoi na cokole z wapienia z Kilkenny, schody przy figurze pochodzą z wyspy Achill a podstawę monumentu wykonano z miejscowego piaskowca. Z tego miejsca rozpościera się piękny widok na góry Galtee.
/Powyżej: Figura Chrystusa Króla w Glen of Aherlow/
poniedziałek, 13 listopada 2017
Polskie puby i restauracje w Irlandii: "Gorące Gary u Barbary Kuchary" w Dublinie
Po powieszeniu wieńca na tablicy ku czci Pawła Strzeleckiego a przed spotkaniem Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej, obiad w niewielkim barze o wdzięcznej nazwie "Gorące Gary u Barbary Kuchary", który mieści się w sklepie "Mróz" w Moore Street Shopping Mall w Dublinie. Dobra polska domowa kuchnia.
--------------------------
niedziela, 12 listopada 2017
XXI spotkanie Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej w Dublinie
11 Listopada, w Święto Niepodległości, p. Piotr Czyżewski zaprosił wszystkich na XXI uroczyste spotkanie Klubu Historycznego im. Hrabiny Markiewiczowej z okazji 11 listopada - Narodowego Święta Niepodległości.
Gościem honorowym spotkania był profesor Jan Żaryn - historyk, senator RP, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, redaktor naczelny miesięcznika "W sieci Historii". Część artystyczną spotkania, czyli "Wspólne Polaków śpiewanie w Dublinie patriotyczne" poprowadził Przemysław Łozowski- muzyk, performer, twórca The Dulcis Polonia Choir, The SuperTonic Orchestra i Kapeli na Wesela. Pełna sala i świetna atmosfera!
Więcej zdjęć z tego wydarzenia można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.
Gościem honorowym spotkania był profesor Jan Żaryn - historyk, senator RP, wykładowca Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, członek senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za Granicą, redaktor naczelny miesięcznika "W sieci Historii". Część artystyczną spotkania, czyli "Wspólne Polaków śpiewanie w Dublinie patriotyczne" poprowadził Przemysław Łozowski- muzyk, performer, twórca The Dulcis Polonia Choir, The SuperTonic Orchestra i Kapeli na Wesela. Pełna sala i świetna atmosfera!
Więcej zdjęć z tego wydarzenia można zobaczyć w galerii na moim fb: LINK.
/Powyżej: prof. Jan Żaryn podczas spotkania w Dublinie/
sobota, 11 listopada 2017
11 Listopada: wieniec na tablicy ku czci Pawła Strzeleckiego
Dzisiaj, 11 Listopada, w Święto Niepodległości, zgodnie z ustaleniami podjętymi na naszym październikowym spotkaniu, członkowie Klubu "Idź Pod Prąd" z Cork wybrali do Dublina żeby zawiesić skromny biało-czerwony wieniec na tablicy upamiętniającej Pawła Edmunda Strzeleckiego, polskiego podróżnika, geologa, geografa, badacza i odkrywcy, który bezinteresownie niósł pomoc Irlandczykom podczas Wielkiego Głodu, przez co ocalił ok. 200 tysięcy ludzkich istnień. Wieniec, przygotowany przez Agnieszkę, złożyłem razem z kolegą Rafałem.
/Powyżej: wieniec na tablicy upamiętniającej Pawła Strzeleckiego/
czwartek, 2 listopada 2017
Moro Javier: "Hinduska miłość"
Książka trochę "babska" ale ponieważ opowiada prawdziwą historię i kreśli obraz kolonialnych Indii z przełomu XIX i XX wieku - czyta się świetnie.
"Hinduska miłość" to opowieść o małżeństwie Hiszpanki Anity Delgado z Hindusem Jagatjitem Singhem, księciem Kapurthali, wówczas małego ale bogatego państewka pod brytyjskim protektoratem.
Pomijając małżeńskie perypetie ludzi z dwóch kompletnie rożnych kręgów kulturowych, przy czym - co warto zauważyć - to Jagatjit Singh opłacił swojej pochodzącej z Europy narzeczonej lekcje języków, savoir-vivre, jazdy konnej i gry w tenisa - zanim ją poślubił, to powieść przybliża przede wszystkim obraz Indii.
Z jednej strony jest to fascynujący kraj o prastarej i bogatej kulturze, z drugiej - kraj o ogromnym rozwarstwieniu społecznym gdzie uwłaczający ludzkiej godności system kastowy zależny tylko od urodzenia, determinuje całe przyszłe życie danego człowieka.
"Hinduska miłość" to opowieść o małżeństwie Hiszpanki Anity Delgado z Hindusem Jagatjitem Singhem, księciem Kapurthali, wówczas małego ale bogatego państewka pod brytyjskim protektoratem.
Pomijając małżeńskie perypetie ludzi z dwóch kompletnie rożnych kręgów kulturowych, przy czym - co warto zauważyć - to Jagatjit Singh opłacił swojej pochodzącej z Europy narzeczonej lekcje języków, savoir-vivre, jazdy konnej i gry w tenisa - zanim ją poślubił, to powieść przybliża przede wszystkim obraz Indii.
Z jednej strony jest to fascynujący kraj o prastarej i bogatej kulturze, z drugiej - kraj o ogromnym rozwarstwieniu społecznym gdzie uwłaczający ludzkiej godności system kastowy zależny tylko od urodzenia, determinuje całe przyszłe życie danego człowieka.
środa, 1 listopada 2017
46
Kolejne urodziny. Czas ucieka - Wieczność czeka, czy się chce czy nie ;-)
W tym roku dostałem od Żony m.in. jak zwykle własnoręcznie zrobioną kartkę - i, co mnie najbardziej ucieszyło - koszulkę z napisem również przez Nią wykonanym, z moim ulubionym trzecioplanowym bohaterem "Wojny polsko-ruskiej", chociaż z lekko przekręconą nazwą jego biznesu ;-)
W tym roku dostałem od Żony m.in. jak zwykle własnoręcznie zrobioną kartkę - i, co mnie najbardziej ucieszyło - koszulkę z napisem również przez Nią wykonanym, z moim ulubionym trzecioplanowym bohaterem "Wojny polsko-ruskiej", chociaż z lekko przekręconą nazwą jego biznesu ;-)
/ Powyżej: z urodzinowym tortem i w zajefajnej koszulce ;-)/
Subskrybuj:
Posty (Atom)









